środa, 27 lutego 2019

2/2019

Niewiele się u mnie dzieje. 
Pomijam fakt jakiegoś dziwnego szaleństwa, któremu uległam bez umiaru.
Narzędziem, którym władam od jakiegoś czasu jest szydełko.
Powstała kolejna chusta 
Star for Eris wg projektu Anny Koskowskiej




Chusta wyszła wyjątkowo duża, ok 210 cm x 110  cm (nigdy wcześniej takie rozmiary nie wyszły spod mojej ręki). Wspaniale można się nią opatulić. A że ostatnio ciągle marzną mi ramiona, więc kolejna chusta do narzucenia na grzbiet ;)
Włóczka 1500 m stąd , szydełko 3,5.

sobota, 26 stycznia 2019

1/2019

Pierwsza chusta wydziergana w tym roku. Czyżby jedna na miesiąc?

Tak wygląda "Aurora" w/g projektu Magdaleny Bytnar:




Włóczka, to mieszanka akrylu i bawełny stąd .
Na chustę zużyłam 1000 m włóczki w kolorach: koniak, cegła, wino i czekolada.

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Fioletowo

Po raz kolejny obiecałam sobie, że blog będę uzupełniała chociaż o jeden wpis każdego miesiąca.
I po raz kolejny poniosłam na tym polu klęskę.
Nic to :)
W marcu skończyłam kolejną chustę szydełkową


Przygotowałam też kartki świąteczne, tym razem z haftowanymi jajkami :)
Na zdjęciu jedna z wielu:


A na tapecie kolejny większe projekty: druciany i koralikowy :)

piątek, 16 lutego 2018

Wiosna.... cieplejszy wieje wiatr?

Za oknem ani to zima, ani wiosna.
W mojej ostatniej pracy kolory zdecydowanie wiosenne.
Poncho :)



I nieśmiała, maleńka próba powrotu do haftów...
być może wielkich😉


sobota, 10 lutego 2018

Pled i chusty

Czas zasuwa coraz szybciej. 
Dłuższe mam też przerwy w pisaniu postów.
Nie, żebym nic nie robiła. Zasuwam jak nigdy.
Od dłuższego czasu szydełko w akcji.

Udało mi się skończyć pled. 



Podstawą są odcienie szarości, ale nie żałowałam kolorów odblaskowych. 
Wielkość dobra do okrycia - 180x170cm


Przybyło też kilka chust kokonkowych :)





Ponoć nie wchodzi się do tej samej rzeki dwa razy...
Zmieniłam pracę. Wróciłam to zakładu, w którym przestałam pracować w 1992 r.
Minęło ponad ćwierć wieku. To była jedna z najtrudniejszych decyzji, jaką podjęłam.
Po latach przerwy znowu zostałam biuralistką ;) Miałam wielkie obawy.
Teraz, po ośmiu miesiącach wiem, że obdarzono mnie ogromnym kredytem zaufania.
I wiem, że dałam z siebie wszystko aby tego zaufania nie zawieść. 
Udało się!  
Decyzja, choć bardzo trudna, okazała się NAJLEPSZA :)

niedziela, 1 października 2017

Virus

Długo trwał u mnie proces dojrzewania.
Zawsze lubiłam robić i robiłam rzeczy małe, szybkie.
Denerwowały mnie projekty, których nie mogłam skończyć w ciągu tygodnia.
Teraz cierpliwości mam więcej niż kiedyś.
Pokochałam "hektary".
Tym sposobem powstał virusek z niezwykłej włóczki ombre.
Wpadłam na chwilę do sklepu Kokonki i wsiąkłam.

Tak wygląda chusta z kolorów:
ciemny szary, szary, błękit.


Włóczka - 1000 m, trzy nitki, szydełko 2,5

piątek, 18 sierpnia 2017

Poduszka koszulowa ;-)

Heksagonów ciąg dalszy.
Tym razem patchwork. Same elementy oczywiście zszywane ręcznie,
ale pikowanie i sama poduszka szyta maszyną.
Motywem głównym jest haft ze starej zniszczonej serwetki,
natomiast reszta to fragmenty koszuli nocnej i koszuli mężowej.


Tył jaśka zakończony w mój ulubiony sposób, na zakładkę.
Szybko, prosto i przyjemnie ;-)



poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Do trzech razy sztuka

Heksagony po raz trzeci:


Przyznaję, że nie mogę się zdecydować która ładniejsza.

Tak wyglądają razem:


A jakie są Wasze typy?

sobota, 12 sierpnia 2017

Heksagony

A to już moja wariacja na temat heksagonów
z koralikami w roli głównej.
Prawie pastele;-)
I podobnie jak poprzednia, pasuje do wszystkiego.

W planach jeszcze jedna bransoletka tego typu 
ale w kolorystyce jeansopodobnej:-)

sobota, 5 sierpnia 2017

Magic Circles

Wszystko inne leży odłogiem, bo szaleję z bransoletkami.
Tydzień temu rozpoczęta.
Dzisiaj skończona:-)
Heksagony lubię w każdej formie.
Nie mogłam się oprzeć projektowi Extrano (wzór do kupienia w Beading.pl).
Do zrobienia bransoletki użyłam resztki i reszteczki koralików.
Wyszła bardzo kolorowa.
I bardzo mi się podoba.



Heksagony tak mnie porwały, że sama rozrysowuję następne wzory:-)
 Po długiej przerwie 
zaczynam odnajdywać się w świecie rękodzieła.
Znowu sprawia mi radość nawlekanie igły i machanie szydełkiem.
Z chęcią chwyciłam za kredki, ołówek i papier.
Śmiem przypuszczać, że zmiany te spowodowało nowe miejsce pracy.
Oby już ostatnie!

niedziela, 30 lipca 2017

Whiltierna

Kolejna bransoletka.
Celtycka.
W/g wzoru Joanny Młodkowskiej Brach
(do kupienia w beading.pl)



Samo zakończenie jest troszkę inne niż w projekcie, 
ale musiałam dopasować do obwodu swojej ręki.

Zaraz biorę się za następną ;-)

niedziela, 23 lipca 2017

Bransoletki

Do bransoletek słabość mam od zawsze😊
Mam różne, noszę je praktycznie ciągle.
Po całej gamie kolorystycznej zwykłych bransoletek żgutowych
nadszedł czas na inne.
Tym razem posiłkowałam się wzorami z Beading Polska 01/2016.


Pierwsza to inspiracja projektem Małgorzaty Grzesiak "Serenity"


w drugiej ścieg flat spiral w/g Eleny Orłowskiej


niedziela, 9 lipca 2017

Siljanka na lato.

W pastelowych kolorach.
Po długiej przerwie pokoralikowałam. Troszkę opornie szło ale dałam radę.


Wzór według projektu Ludmiły Bożko.

niedziela, 4 czerwca 2017

Torba z pazurem ;)

Wróciłam na chwilę do jeansu. 
Potrzebowałam torby, która pasowałaby do czerwonych spodni.
To było szybkie szycie.
I już z naparstkiem (ręcznie tylko fastrygowałam).
Torba bardzo pojemna, z czerwoną bawełnianą podszewką w białe kropeczki.
Przyszyłam w środku trzy kieszonki na okulary, portfel i telefon, 
doczepiłam też uchwyt na klucze.
Wreszcie wszystko będzie miało swoje miejsce, 
bo do szału doprowadza mnie grzebanie w czeluściach torby i szukanie wszystkiego.



środa, 24 maja 2017

Sznurek w akcji...

Dostałam od Koleżanki (przez wielkie K)
100m sznura fi 5 z tekstem: zrób coś.
No to zrobiłam!
Torbę.


Zapinaną na zamek błyskawiczny, 
z długim ramieniem i z dodatkami jeansowmi.
Jest wygodna i taka akuratna na tę porę roku.

Tak z innej beczki....
Wybrałam się dzisiaj do urzędu wyrobić dowód osobisty.
Tak wybrałam trasę, żeby zahaczyć o nową pasmanterię.
Miałam tylko rzucić okiem, a skończyło się jak zawsze ;-)


Naszła mnie taka oto myśl: 
po kilkunastu latach zakończyłam karierę w branży pasmanteryjnej 
ze stratą dla klientów, których obsługiwałam;-)
ale z zyskiem dla pasmanterii, w których będę klientką;-)

czwartek, 18 maja 2017

Ludwiczek

Ulubione kwadraty babuni tym razem różnej wielkości.
Przerabiane bez żadnego planu; wzór tworzył się sam w trakcie pracy.
Ludwiczek przykrył wysiedziany stary fotel:-)
Podłokietniki też się robią.
Ma być wesoło, kolorowo...


Kwadraty przerabiane moją ulubioną Arią. Świetna nitka.

poniedziałek, 15 maja 2017

Poncho

Półroczna przerwa w blogowaniu.
Kolejne zmiany w życiu.
Ech.....
Nie znaczy to, że nie działam. 
Jednak mniejsze formy zamieniłam na większe, czyli robię teraz w "hektarach".

Ostatnie poncho szydełkowe:


Włóczka to czysty żywy akryl, inspiracja wzorem z Małej Diany 3/2007

sobota, 10 grudnia 2016

Marzenia się spełniają

Od zawsze marzyłam o takiej siljance, 
ale ciągle brakowało motywacji do jej wykonania.
No i udało się.
Okazało się, że nie taki diabeł straszny, 
dłubie się całkiem przyjemnie, a wrażenie jakie robi...

możecie zobaczyć sami:


poniedziałek, 5 grudnia 2016

Świąteczna inspiracja

Dzisiaj gościnnie inspiruję na blogu Scrap-ścinki.
Zostałam zaproszona do pokazania pracy 
nawiązującej do tematyki bożonarodzeniowej wykonanej z różnych resztek i ścinków.
Bardzo się ucieszyłam.
Wykonałam kartkę. Oczywiście z kawałeczków jeansu (żal mi wyrzucać cokolwiek).


Lubię jeans. Podoba mi się łączenie różnych technik i materiałów.
W głowie rodzi mi się pełno pomysłów:)
Ale czasu do końca roku mam bardzo mało.
Wszystko w zasadzie podporządkowane jest jednej uroczystości.
Dla niewtajemniczonych .... w tym miesiącu zostanę teściową;-)

wtorek, 1 listopada 2016

Ogryzki

Nie wiem na ile starczy mi samozaparcia, ale zdecydowałam się na kolejna narzutę. 
Jeansową :)
Jakiś czas temu, zaczęłam nawet zszywać ze sobą elementy maszyną do szycia, 
ale jakoś to nie w moim klimacie;)
Poprułam wszystko i rozpoczęłam na nowo.
Ręcznie!!
Całość, według wstępnych obliczeń, to 28 x 14, czyli 392 elementy.
Łączę  ze sobą elementy w krótszy pasek, a te następnie ze sobą. 
Mam już 6 pasków; raptem 6 x 7 czyli 42 ogryzki.
Przede mną ogrom pracy - 350 sztuk :)



Jeans to cudowny materiał do obróbki!!!!