niedziela, 1 października 2017

Virus

Długo trwał u mnie proces dojrzewania.
Zawsze lubiłam robić i robiłam rzeczy małe, szybkie.
Denerwowały mnie projekty, których nie mogłam skończyć w ciągu tygodnia.
Teraz cierpliwości mam więcej niż kiedyś.
Pokochałam "hektary".
Tym sposobem powstał virusek z niezwykłej włóczki ombre.
Wpadłam na chwilę do sklepu Kokonki i wsiąkłam.

Tak wygląda chusta z kolorów:
ciemny szary, szary, błękit.


Włóczka - 1000 m, trzy nitki, szydełko 2,5

9 komentarzy:

  1. Piękna chusta, no i kolorek świetny:-)
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudna. Chcialabym robic takie cuda! Zazdroszcze! Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chusta śliczna, ale uważaj na wirusa bo lubi się do człowieka przyczepić :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Chusta przepiękna, przyda się na pewno bo nadchodzą chłody :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo udane te hektary, śliczne kolory! Życzę kolejnych pięknych prac. Pozdrawiam, K :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cuuuudowna :))) Mam podobnie ,ze kiedys same male prace ,a teraz ciagnie mnie do czegos duzego :) Pozdrawiam Cie cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Małe czy duże, zawsze jednakowo piękne Twoje prace, Jolu! Masz ode mnie hektary zachwytów i hektary pozdrowień gorących :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładnie zagospodarowany hektar pięknej włóczki! Pozdrawiam, K :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*