piątek, 18 sierpnia 2017

Poduszka koszulowa ;-)

Heksagonów ciąg dalszy.
Tym razem patchwork. Same elementy oczywiście zszywane ręcznie,
ale pikowanie i sama poduszka szyta maszyną.
Motywem głównym jest haft ze starej zniszczonej serwetki,
natomiast reszta to fragmenty koszuli nocnej i koszuli mężowej.


Tył jaśka zakończony w mój ulubiony sposób, na zakładkę.
Szybko, prosto i przyjemnie ;-)



7 komentarzy:

  1. Słodka podusia :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Życie po życiu chciałoby się stwierdzić. Zamiast wylecieć na śmietnik przydały się ciuszki, i to jak jeszcze. Śliczna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna podusia i fajnie wygląda na tej narzucie!
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chwila nieuwagi i proszę, cudny jasiek...

    OdpowiedzUsuń
  5. Podusia jest prześwietna! Pięknie się prezentuje:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładna! Do patchwork-u jeszcze nie doszłam :) Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna podusia. Też mam w planach nauczyć się szyć patchworkowe tworki;)
    Sposób na zakładkę to też mój ulubiony sposób.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*