środa, 24 maja 2017

Sznurek w akcji...

Dostałam od Koleżanki (przez wielkie K)
100m sznura fi 5 z tekstem: zrób coś.
No to zrobiłam!
Torbę.


Zapinaną na zamek błyskawiczny, 
z długim ramieniem i z dodatkami jeansowmi.
Jest wygodna i taka akuratna na tę porę roku.

Tak z innej beczki....
Wybrałam się dzisiaj do urzędu wyrobić dowód osobisty.
Tak wybrałam trasę, żeby zahaczyć o nową pasmanterię.
Miałam tylko rzucić okiem, a skończyło się jak zawsze ;-)


Naszła mnie taka oto myśl: 
po kilkunastu latach zakończyłam karierę w branży pasmanteryjnej 
ze stratą dla klientów, których obsługiwałam;-)
ale z zyskiem dla pasmanterii, w których będę klientką;-)

4 komentarze:

  1. Świetna torba.
    Spodobał mi się pomysł połączenia sznurka z materiałem.Zostało mi jeszcze sporo sznurka po zrobieniu mojej dużej torby. Muszę coś wymyślić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Żal mi tych opuszczonych przez Ciebie klientów, Jolu. Ale Ty sobie nie żałuj pasmanteryjnych skarbów :-) Zwłaszcza, że doskonale wiesz, co i jak z nich wyczarować. Przykładem niech będzie ta oto Twoja torba :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna torba, a zakupy super! Sama rzadko wychodzę z pasmanteri bez zakupów;-)
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna torebeczka i fajny ten prezent :) A ja jak przechodzę koło pasmanterii jestem utopiona - pełne siateczki znowu... pozdrawiam, K :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*