sobota, 17 września 2016

Zmiany...kolejne zmiany...

Na lepsze :)
Po 14-tu miesiącach bezrobocia wróciłam do pracy.
I to takiej, która sprawia mi największą frajdę.
Pasmanteria to miejsce stworzone dla mnie.
Logistycznie leżę i kwiczę. Nie godzę pracy z obowiązkami domowymi.
Choć i tak jest lepiej niż było w pierwszym tygodniu pracy.
Robótki leżą odłogiem. Prawie;-)

Powstają drobiazgi. Między innymi kartka z okazji Chrztu Świętego.
Jest już we właściwych rękach, więc spokojnie pokazuję. Wiem, że się spodobała:-)


Życie jest piękne:-))))