niedziela, 5 czerwca 2016

Pakowanie czas zacząć

Jak co roku, przed wyjazdem stresuję się czy aby na pewno wszystko wezmę.
W tym sezonie nie jest to zwykły wyjazd.
Przede mną WIELKI WYJAZD!!
A więc i pakowanie wielkie.
Torby i torebki wypełnione przydasiami muszą być dokładnie przemyślane.
Raczej nie powinnam o niczym zapominać.
Tak więc zabieram ze sobą:
- nieskończoną narzutę szydełkową wraz z zapasem bawełny do niej
- nieskończona poduszkę temperaturową wraz potrzebnymi kordonkami
- neseserek z wzorami do haftów i kompletem mulin
- kosz wiklinowy (nie koszyk!!) z koralikami i koralikowym osprzętem
- maszyna do szycia
- torebka z nićmi i akcesoriami do szycia (jeansy już na mnie czekają)
- dwa zestawy ponad 50-letnich gier planszowych
- torba audiobooków (filmy, muzyka klasyczna i jazzowa na miejscu)
- zapasy kaszy jaglanej i gryczanej
Jakoś torba z ciuchami stwarza najmniej problemów, 
ot, wrzucam akurat to co jest pod ręką.

Na razie tyle naszykowane. I to jeszcze nie wszystko.
Ale przy okazji wielkiego pakowania wpadły mi w ręce końcówki kordonków,
więc postanowiłam wydziergać nowe ubranko lalce, 
która od lat w jednym stroju paradowała.
Sukienka była regularnie prana, więc nie była brudna,
ale tak spłowiała, że całkowicie straciła kolor.

W planie był komplet: bluza i spodnie.
Kordonków starczyło raptem na bluzę, a spodnie....
Wyszły spodenki;-)


Może kiedyś dorobię długie.
A może znowu troszkę czasu minie....
Ubranko robiłam z głowy, jak mi się przywidziało;-)

16 komentarzy:

  1. Lala bardzo elegancka. Po raz kolejny pytam czy zamówiłaś tira, bo PM może się załamać :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko, lala elegancka tylko górą. Dół jakiś taki niepoważny;-)
      PM miał czas na przyzwyczajenie, ale przyznaję, że zaczynam drżeć ;-)

      Usuń
  2. Jolu!! jak to dobrze, że bagażnik jest tylko dla Ciebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula, bagażnik tylko dla mnie. Ale oprócz tego bagażu mogę wziąć o 17 kg więcej;-). Tyle ile zrzuciłam ostatnimi czasy:-))))))))))

      Usuń
    2. 17kg wow Jolu gratulacje wielkie :D

      Usuń
    3. Xymciu, nie ma lekko;-)

      Usuń
  3. Proszę i nie zapłacisz za nadbagaż....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula, oj boję się, że jednak i nadbagaż zaliczę:-)))

      Usuń
  4. Ja też się nie ruszam w świat bez szydełka, jakiegoś motka i wzorów w komórce, tak na wszelki wypadek. To już uzależnienie, ale jakie relaksujące! Super podróży życzę i fajnych prac. Pozdrowionka od Luzika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krista, ot po prostu: dzień bez krzyżyka, słupka czy innego dziergadełka jest dniem straconym.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Świetnie to ujęłaś!! BAGAŻ NIEZBĘDNY!!

      Usuń
  6. Lala super ubrana ale dół to fajna by spódniczka hihi
    jednak była - pakuj pakuj tylko nie zapomnij niczego
    a jak coś dawaj adres to doślemy potem hihi - buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Xymciu, wielkie dzięki, jesteś KOCHANA!!
      Tym sposobem jesteś już drugą dobrą duszyczką, która mi pomoże w razie czego;-)
      Mam tylko nadzieję, że jednak wszystko wezmę:-*

      Usuń
  7. Gdybym ja zrzuciła 17 kg, to zostałby ze mnie tylko cień :))) Nie zrzucaj już więcej, proszę, bo zacznę się o Ciebie martwić! A na bagaż w razie czego można wypożyczyć przyczepę :D
    Wyjazd będzie długaśny, skoro takie przygotowania. I dobrze. Należy się solidny wypoczynek! Już sobie wyobrażam te wszystkie cudowności, z jakimi do nas wrócisz po tej eskapadzie!
    Wspaniałego wypoczynku, Jolu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, należę do dużych kobiet, zbyt dużych. Musiałam zacząć coś z tym robić. Na szczęście jakoś pomału dochodzę do formy.
      A wyjazd długaśny, bo aż do końca sierpnia:-)))
      Mam nadzieję, że w sposób właściwy wykorzystam cały ten czas.
      Pozdrawiam ciepło:-*

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*