niedziela, 7 lutego 2016

Co prawda nie UFOk ale też skończyłam:-)

Rozmiar - 190 cm x 150 cm.
Ciężar - prawie 4 kg.
Czas pracy - 3,5 miesiąca.
Materiał - około 12 par spodni, prawie 1000 m nici.



Narzuta zakończona. 
Sprawiała mi wiele bólu (opuszki palców podziurawione do krwi), 
ale jeszcze więcej satysfakcji.



Im bliżej końca, tym większe tempo narzucałam.
Do tego miałam swojego małego, całkiem prywatnego nadzorcę krasnalowego.


To prezent od Beaty.
Pilnował, żeby przypadkiem ścieg nie zaczął się falować.

Chciałam podziękować Wszystkim, którzy mnie wspierali:
 jeansami do recyklingu, radami i wiarą w to, że mi się uda.
Wielkie formaty to nie jest moja ulubiona dziedzina.
Patrząc jednak na efekt końcowy, myślę, że trzeba to zmienić;-)

W międzyczasie, żeby się całkiem nie zaheksagonować uszyłam kosmetyczki.




No i na koniec pokażę zajawkę następnej narzutki:-)
Też ręcznej;-))


9 komentarzy:

  1. Jolu, podziwiam. Efekt wspaniały! Aż 12 par spodni? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję. 12 a może i lepiej;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. WOW! Narzuta wspaniała. Zatkało mnie z wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudo, po prostu - cudo
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniała narzuta. Podziwiam całym sercem, bo ja bardzo nie lubię szyć i robię to tylko z konieczności. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowna Jolu narzuta - moje dżinsy wkońcu
    ruszą w drogę więc będziesz działać dalej ;)
    A ten krasnal cudny i taki słoneczny chyba
    przywołał wiosnę bo już ją czuć w powietrzu :D
    NARESZCIE !!! Buziaki i pozdrówki znad morza :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie wypracowana narzuta! Brawo za pomysł i ogromną cierpliwość. Super efekt! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. WSPANIAŁA! Mam tylko taki niepokój... bo jeśli spodnie były używane, znaczy prane. A jak wiadomo, jeans nie wytrzymuje zbyt długo i zaczyna się przecierać w kolejnych praniach... Chyba by mnie poniosło, gdyby materiał zaczął się niszczyć. Tyle tu pracy!!!
    Kosmetyczkę już pokazywałam u siebie na blogu. Myślę... co ja mówię! Jestem przekonana, że przyniosła radość i dobrze służy :) A krasnal milusi :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*