poniedziałek, 30 listopada 2015

Patchworków jeansowych i szydełkowych ciąg dalszy

Narzuta - sam wierzch - gotowa!
Łącznie wycięłam i połączyłam ze sobą 305 heksagonów o boku 6 cm.


Teraz czas na składanie kanapki i pikowanie.
Oczywiście też ręcznie.

Ciągle przybywają do mnie jeansy.
Jesteście Kochani!
Bardzo, bardzo Wam dziękuję:-*


Patrząc na mapę dostaw, mogę powiedzieć, że moje jeansowe patchworki zataczają coraz szersze kręgi.
Pomysłów na następne projekty mi nie brak, jedynie rąk i czasu za mało.

Narzuty szydełkowej przybywa zdecydowanie mniej, 
ale i tak się wyrabiam z normą;-)
Postanowiłam, ze miesięcznie powstanie minimum 15 kwadratów,
 przy założeniu, ze kwadrat robię co drugi dzień. 
To takie minimalne minimum;-)


W listopadzie udziergałam 18 kwadratów, 
czyli mam już 65, a do całości pozostało mi tylko 100 sztuk.




czwartek, 12 listopada 2015

Zwykła ludzka życzliwość...


Apel o jeansy przeznaczone do recyklingu nie pozostał bez echa.

Różnymi drogami i z różnych stron docierają do mnie przesyłki z materiałem do przerobu:


i wiem, że to nie koniec. 

Wiem, że jeans zbierany jest na Kaszubach i w Katowicach.
Bardzo, bardzo Wam dziękuję:-**

Na palcu mam już odcisk od nożyczek:-)

Wycinam nie tylko heksagony:


Staram się odzyskać wszystko co tylko może się kiedykolwiek przydać:


Jak mam dosyć monotonii, sięgam do drobiazgów.
Tym sposobem powstały dwie kosmetyczki, 
ale niestety tylko jedną zdążyłam sfotografować:


Zupełnie prosta, zapinana na zamek, jedyną ozdobę stanowią szlufki. 
W środku podszewka wcześniej przepikowana do usztywniacza.


środa, 4 listopada 2015

Kochane Roztocze

Ostatni weekend spędziłam na Roztoczu.
Jesień jest tam piękna:









a zachody słońca jeszcze piękniejsze:




W świecie robótkowym prawie zastój;
powstały jedynie dwa kołnierzyki:



Oprócz tego dorobiłam jedynie 17 kwadratów do szydełkowej narzuty, 
czyli pozostało mi tylko 118 sztuk do skończenia pracy:


Za to intensywnie pracuję nad heksagonami.
Materiału coraz więcej (dziękuję Wam Kochane) i mam z czego wycinać.
W październiku przybyło 105 heksagonów, łącznie mam ich 143 sztuki:


Wydaje mi się, że zbliżyłam się do połowy wielkości. 
Zaczynam też rozmyślać nad wykończeniem spodu.

No i w głowie pomysł na kolejną narzutę recyklingowo-jeansową:-)