sobota, 21 lutego 2015

Młynek do nawlekania koralików

Lubię wszelkie robótkowe zabawki. 
Słabo.
Kocham takie zabawki:-)
Mam ich sporo. Do kolekcji brakowało mi młynka pomocnego przy nawlekaniu koralików.
Bardzo długo dojrzewałam. Czytałam opinie, które skutecznie mnie zniechęcały.
Zwłaszcza uwagi o bardzo małym oczku w igle.
W końcu uległam samej sobie i kupiłam. A co!

(zdjęcie pobrane ze strony sklepu Kadoro)

Młynek już pierwszego dnia doczekał się próby generalnej.
Sama karuzela zdała egzamin.
Igły...


potwierdzam to co czytałam, oczka faktycznie bardzo małe.
Wypróbowałam różne grubości nici 
i jedynie kordonek nr 30 i nici Nymo B udało mi się nawlec.

Wpadłam jednak na pomysł aby wykorzystać dotychczas używaną igłę.


Z tą poszło już jak po maśle.
I tej będę się trzymała:-))

Jednym zdaniem: jestem bardzo zadowolona. 
Koraliki same wskakują na igłę.

niedziela, 15 lutego 2015

7/52

Tym razem żguty jednokolorowe.
Naszyjnik i bransoletka w kolorze ecru.
Z delikatnymi wypustkami.
Całość skromna i elegancka:-)


Komplet zrobiłam z koralików Toho Round Ceylon Lt Ivory w rozmiarze 11.o i 8.o.
Zapięcie to gotowe końcówki z łańcuszkiem.

Teraz z niecierpliwością oczekuję na pewną przesyłkę. 
A w niej pewne urządzenie, które powinno przyspieszyć koralikowanie:-))
Pochwalę się!

niedziela, 8 lutego 2015

6/52

Już dwa miesiące temu pokazałam zajawkę.
Długo to trwało, ale w końcu udało się.
Kolejny gerdan, o nieco innym kształcie, gotowy:


Koraliki, których użyłam, to te, tete, te i te:-)

Nie ukrywam, że koraliki zaczynają mnie męczyć, ale....
Znalazłam sposób na odreagowanie;-)
Słucham audiobooka i robię swoje.
I zapominam, że tych koralików w moim życiu ostatnio zbyt dużo;-)

środa, 4 lutego 2015

Schab faszerowany boczkiem wędzonym

Do niedawna moim sztandarowym daniem na okoliczność proszonego obiadu był schab po sztygarsku. Postanowiłam jednak coś zmienić. Tym sposobem wpadłam na pomysł, aby schab nadziewać zmielonym wędzonym boczkiem. Nie korzystałam z żadnych przepisów ani podpowiedzi. Wszystko robione "na oko".


1. Schab nacinam w różnych miejscach tworząc płat grubości ok 1-1,5 cm; solę, pieprzę i posypuję suszonym czosnkiem :


2. Na schabie kładę zmielony boczek. Sam w sobie jest smaczny i aromatyczny, więc niczym już nie przyprawiam:


3. Owijam całość płatem mięsa i obwiązuję dratwą:


4. Z boku wygląda to tak:


5. Wkładam do foremki i piekę w temp. 180-200st. ok. 1 godz.:


Z doświadczenia już wiem, 
że lepiej piecze się w rękawie do pieczenia niż w folii aluminiowej.
Całość jest bardzo smaczna. 
I cieszy oko;-)