czwartek, 12 listopada 2015

Zwykła ludzka życzliwość...


Apel o jeansy przeznaczone do recyklingu nie pozostał bez echa.

Różnymi drogami i z różnych stron docierają do mnie przesyłki z materiałem do przerobu:


i wiem, że to nie koniec. 

Wiem, że jeans zbierany jest na Kaszubach i w Katowicach.
Bardzo, bardzo Wam dziękuję:-**

Na palcu mam już odcisk od nożyczek:-)

Wycinam nie tylko heksagony:


Staram się odzyskać wszystko co tylko może się kiedykolwiek przydać:


Jak mam dosyć monotonii, sięgam do drobiazgów.
Tym sposobem powstały dwie kosmetyczki, 
ale niestety tylko jedną zdążyłam sfotografować:


Zupełnie prosta, zapinana na zamek, jedyną ozdobę stanowią szlufki. 
W środku podszewka wcześniej przepikowana do usztywniacza.


7 komentarzy:

  1. Jaka świetna ta kosmetyczka! Jolu, a czy ona ma już jakieś przeznaczenie? Bo "Jest robótka", o tu: http://jestrobotka.blogspot.de/2015/11/robotka-2015.html i wśród Dam czekających na gwiazdkowe prezenty jest niewidoma Urszula z Rodzinki II http://jestrobotka.blogspot.de/p/damy.html dla której ja chętnie zakupiłabym od Ciebie te lub inną kosmetyczkę :)
    Pozdrawiam Cię, Jolu, gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, uszyję pod wymiar pocztówki:-*

      Usuń
    2. Jolu, baaaardzo się cieszę!!! Ona jest cudna z tymi szlufkami i pikowanym wnętrzem. Dla niewidomej osoby świetna, bo sensoryczna :) Napisałam maila :)

      Usuń
  2. Ale będzie dzieło a dżinsy już mam
    tylko zapakować trzeba ;) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Jolu!! czy mieszkanie puchnie wprost proporcjonalnie do ilości spodni??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha... Ula, choć stos, także za Twoją sprawą, usiłuje piąć się do góry, to jednak moje nożyczki cały czas są w ruchu:-)))

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*