poniedziałek, 30 listopada 2015

Patchworków jeansowych i szydełkowych ciąg dalszy

Narzuta - sam wierzch - gotowa!
Łącznie wycięłam i połączyłam ze sobą 305 heksagonów o boku 6 cm.


Teraz czas na składanie kanapki i pikowanie.
Oczywiście też ręcznie.

Ciągle przybywają do mnie jeansy.
Jesteście Kochani!
Bardzo, bardzo Wam dziękuję:-*


Patrząc na mapę dostaw, mogę powiedzieć, że moje jeansowe patchworki zataczają coraz szersze kręgi.
Pomysłów na następne projekty mi nie brak, jedynie rąk i czasu za mało.

Narzuty szydełkowej przybywa zdecydowanie mniej, 
ale i tak się wyrabiam z normą;-)
Postanowiłam, ze miesięcznie powstanie minimum 15 kwadratów,
 przy założeniu, ze kwadrat robię co drugi dzień. 
To takie minimalne minimum;-)


W listopadzie udziergałam 18 kwadratów, 
czyli mam już 65, a do całości pozostało mi tylko 100 sztuk.




2 komentarze:

  1. Podziwiam, podziwiam, podziwiam.....

    OdpowiedzUsuń
  2. Te jeansy mnie intrygują :) Czekam na ciąg dalszy ...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*