niedziela, 5 lipca 2015

Zmęczenie materiału

Wypaliłam się.
Mam dosyć koralików i innych tzw. szybkich drobiazgów.
Muszę się wyciszyć i nabrać ochoty do dalszej pracy.
Wróciłam więc do dużego formatu. 
Nie muszę i nawet nie mogę się spieszyć, bo i tak wiem, że długa praca przede mną.
Narzuta szydełkowa do "salonu letniego"
robiona z kwadratów w prawdziwie letnich kolorach.
Sporo już mam, ale jeszcze dużo przede mną.
I dobrze.




A w międzyczasie, żeby przypadkiem się nie zmęczyć szydełkiem,
robię album dla mojego syna obieżyświata.
Strona tytułowa wygląda tak:


8 komentarzy:

  1. Do którego salonu przewidziałaś narzutkę?? a album....nie będę się ppowtarzała

    OdpowiedzUsuń
  2. Narzuta wygląda już bardzo ładnie:) Życzę wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jolu, bardzo dużo ostatnio pracowałaś, przerobiłaś mnóstwo koralików i stworzyłaś niesamowite prace. Czas na zmiany i wyciszenie. Narzuta zapowiada się wspaniale a album - sama okładka wygląda fantastycznie:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie i ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  4. Narzuta będzie cudna :) ale czy do siadania czy oglądania?? bo ja muszę wiedzieć wcześniej, żeby kolejnej gafy nie palnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli że "Materiał" odpoczywa przez pracę :)))))))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Narzuta jest pracochłonna - ale jaki efekt!
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  7. Karteczka świetna, a ta narzuta(pled) wygląda super:) Odetchnij troszkę, czasem każdy musi odpocząć:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Warto oderwać się na jakiś czas od swoich robótek i zacząć coś innego, potem z przyjemnością wraca się do dziergania i pomysłów więcej. Podoba mi się ten album, super! Ja w ramach oderwania od dziergania - maluję. Pozdrawiam cieplutko, Krista

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*