wtorek, 28 lipca 2015

Poddupniki;-)

Tak......zmęczyłam się igłą, nitką, koralikami, drobiazgami
więc przeszłam na terapię igłą, nitką, szydełkiem
i dużymi formami.
Ostatni mój wpis dotyczył patchworkowej narzuty szydełkowej. 
Melduję, że narzuta skończona, ale zdjęcia pokażę dopiero jak znajdzie się u celu.

Oprócz narzuty uszyłam patchworkowe poddupniki na ogrodowe ławki.
Każda ma inny wymiar, ale należy przyjąć średnią ok. 70 x 100cm.
Tak prezentują się razem:


a tak z osobna:








Każdy poddupnik jest inny. Składa się z dwóch warstw jeansu, spodniej i górnej, oraz z ociepliny wewnątrz. Kawałki jeansu zszywałam maszyną, ale pikowałam ręcznie.
Palców nie czuję, bo niestety naparstek jest mi obcy z natury;-)

To się nazywa terapia!!!!

8 komentarzy:

  1. Świetnie wyszły:) I super je nazwałaś:) Mnie najbardziej podoba się przedostatnia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szalej Jolu, szalej, świetnie Ci idzie...

    OdpowiedzUsuń
  3. No nieźle... Pikowanie ręczne dwóch warstw jeansu...
    Jolu, obandażuj paluszki i oglądaj film albo czytaj książkę!
    Podusie śliczne!
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, to nie są podgłówniki a poddupniki;-)
      Mam już przed sobą Tolkiena "Władcę Pierścieni"....60 godzin słuchania:-)))))
      Co w tym czasie będzie się działo, aż się boję pomyśleć.

      Usuń
  4. Oj, jak ja nie lubię, jak pod tyłkiem twardo! Dlatego na rowerze nie jeżdżę :D A Ty nie tylko o wygodę zadbałaś, ale i o estetykę!

    OdpowiedzUsuń
  5. No to będzie na czym spocząć ;> ale ja to odnośnie siadania u Ciebie to do końca będę już miała traumę. Za każdym razem jedno pytanie mi na myśl przychodzi... "do siadania czy oglądania??"

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dobry pomysł na wykorzystanie resztek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I to jest pomysł na stary dżins :) Cudne !!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*