wtorek, 5 maja 2015

Wielka Majówka

Wróciłam ze wsi pełna wrażeń, pełna różnych emocji...
1 maja o godz. 17.00 w Krasnobrodzkim Domu Kultury 
odbył się wernisaż mojej wystawy
"Tradycja inspiruje czyli makatki i koralikowe dodatki".
Pokazałam zbiór makatek:







i kolekcję biżuterii inspirowanej tradycyjnym haftem zamojskim.
Częściowym sponsorem materiałów do wyrobu biżuterii był sklep Kadoro.
Długo myślałam nad ekspozytorami 
aż w końcu wybór padł na zwykłe szczapy sosnowe.
Wystawa nabrała i aromatu i "smaczku".






Na wernisaż przybyło sporo gości, w tym: władze lokalne,
rodzina, przyjaciele, znajomi bliżsi i dalsi, a także kuracjusze przebywający akurat na turnusach leczniczych.
Cieszę się, że spotkałam też blogowe koleżanki z Zamościa, Joasię i Darię.
Najbardziej dumna jestem jednak z tego, że Ula pokonała autobusem prawie 600km aby być na wernisażu. To był wyczyn!
Oprócz makatek i biżuterii, przygotowałam również coś dla ciała.
Nie chciałam aby poczęstunkiem były tradycyjne ciasteczka z lampką wina.
Upiekłam 6 bochenków chleba w trzech smakach a do tego niego stopiłam słoninkę i przygotowałam smalce w 3 smakach. Na stole przykrytym białoruskim tkanym obrusem nawiązującym kolorystyką do wystawy pojawiły się również ogórki kiszone:-)
To był strzał w dziesiątkę!!
Wystawa stała się bardziej przaśna:-)


Daria przywiozła dwa torty, które wspaniale wkomponowały się w treść wystawy.



Wernisaż został uświetniony występami dwóch zespołów folklorystycznych: Roztoczanki  i Wójtowianie.
Roztoczanki widziałam i słyszałam po raz pierwszy, ale z Wójtowianami zaprzyjaźniona jestem od wielu lat.
Ci ostatni zaśpiewali m.in. piosenkę pt. "O Joli i Zbyszku", do której słowa napisała miejscowa poetka, Marianna Olszewska.
Pozwolę sobie przytoczyć słowa piosenki:

Marzycielka Jola sprytna była taka,
że za męża wzięła Zbyszka - Majdaniaka,
Ze Zbyszka to taki biznesmen nie lada,
że i do kultury co nieco dokłada. Oj, dana...

Pokochały Zbyszka zespoły ludowe
i co raz to czymś mu zawracają głowę.
Tak to dzięki przedsięwzięciom Zbysia
i o Krasnobrodzie Dolny Śląsk usłyszał. Oj, dana...

W wolne dni z kamerą wciąż Zbyszek wędruje,
Jola się nie nudzi, z zapałem haftuje.
Dzisiaj podziwiamy przecudną robotę,
którą wykonały  Joli rączki złote. Oj, dana...

Pięknie haftowane krzyżykiem obrazki,
z drobnych koralików ozdoby i paski.
Jolanta i Zbyszek - dwa oryginały
i drugich nie znajdziesz takich w świecie całym. Oj, dana...

Joluniu i Zbyszku, dla Was dziś śpiewamy
i dumniśmy, że Was za przyjaciół mamy.
Życzymy Wam dzisiaj - bijąc gromkie brawa - 
byście mogli zawsze radość ludziom dawać. Oj, dana...


Ta piosenka wywołała mnóstwo pozytywnych wzruszeń, 
tym bardziej, że przygotowana w całkowitej tajemnicy.

Po koncercie zaproszeni goście udali się do sali biesiadnej na kolejny poczęstunek. 
Tam odbywały się już rozmowy mniej oficjalne. 
Było bardzo przyjemnie.

Z całego serca chciałam podziękować Dyrektor Domu Kultury w Krasnobrodzie, 
pani Marioli Czapli, która przygotowała świetną imprezę. 
Wszystko było zapięte na ostatni guzik.
Po raz kolejny złapałam się na myślach, że duże miasta powinny się uczyć organizacji takich imprez od małych miasteczek.
Mariolu, bardzo, bardzo dziękuję:-*
Dziękuję Wszystkim innym, którzy brali udział w przygotowaniach, którzy przybyli na wernisaż, tym którzy nie szczędzili miłych słów.
To był zdecydowanie MÓJ DZIEŃ.

Teraz muszę kupić liście laurowe. 
Położę je sobie na fotelu i spocznę na laurach;-)

No i czas wracać do prozy:-)


12 komentarzy:

  1. Dzięki za sprawozdanie. Jeszcze raz gratuluję i czekam na wystawę we Wrocławiu :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Potwierdzam słowa Joli, to były niezwykłe przeżycia, a ten poczęstunek był tak niesamowity, że wszystko zniknęło błyskawicznie, a torty.. niebo w gębie..

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczna relacja, piękne zdjęcia i idealny pomysł ze szczapami oraz poczęstunkiem.
    Pozdrawiam serdecznie !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj działo się i to sporo! Atmosfera była genialna. A wystawowa biżuteria - niesamowita!! I powtarzając za słowami piosenki ... Jolu ręce to Ty masz naprawdę złote :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekna wystawa !!! :) Jestes niesamowicie Zdolna !!! :) Same Cudne prace Brawo !!! :) I musze to dodac ,alee mi zrobilas smaka na ten twoj chlebek i smalec ech normalnie mozna sie zaslinic :))) Pozdrawiam Cie Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwierzyć nie mogę, że tę brudną, nie dającą się doprać makatkę tez dałaś na wystawę. Trochę mi wstyd, że ona w takim stanie. Myślę jedna, że mojej mamie byłoby miło gdyby zobaczyła swoję prace na takiej cudnej wystawie. zla, że mnie tam nie było.
    Gratuluję i trzymam kciuki za następną wystawę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wystawa świetna. Takie makatki pamiętam z dzieciństwa w każdym domu na mojej wsi były.
    Pięknie wyeksponowałaś biżuterię.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tort-makatka mnie urzekł!
    Szkoda, że nie mogłam pojechać. Koraliki są... koralikowe!
    Ach...
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję tak pięknie zorganizowanej wystawy. Tort-makatka REWELACYJNY!

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowita relacja i cała wystawa Jolu :) A piosenka i torty - idealne pasujące ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję, przepiękna kolekcja! Pięknie to wszystko zorganizowałaś :)
    Ekspozytory do biżuterii niesamowite! super to wszystko wygląda:) Jeszcze raz wielkie gratulacje:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pozostaje mi tylko pogratulować! Zdolna osóbka z Ciebie!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*