piątek, 8 maja 2015

Powystawowy prezent

Jakoś jeszcze nie potrafię zejść z obłoków na ziemię.
A to za sprawą ludzkiej życzliwości, z którą się często spotykam.
Wczoraj listonosz przyniósł mi paczuszkę, a w niej:


Prawdziwy ręcznik ukraiński:


to było moje marzenie od wielu lat.
Sama kiedyś chciałam uszyć i wyszyć, a tu proszę...


tkany!! na odpowiednią szerokość.

Do tego książka o europejskich makatkach!


Daria! Dziękuję! Ty wiesz jak mnie zatrzymać w chmurach:-*

6 komentarzy:

  1. Wspaniały prezent !!!

    Pozdrawiam Jolu słonecznie !

    OdpowiedzUsuń
  2. Super prezent, a może to podpowiedź.....:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka miała być prezentem WYSTAWOWYM ale niestety zamówienie szło dłużej niż to było w planie :) a jeśli chodzi o ręcznik to przynajmniej u Ciebie nie skończy jako "bieżnik do skrócenia" ;) Cieszy mnie, że spodobała Ci się niespodzianka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wspaniały prezent:) To jest piękne, ze marzenia się spełniają za sprawą dobrych ludzi :) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*