wtorek, 17 marca 2015

Kotlety z kaszy gryczanej

Pomału zaczynam się specjalizować w kuchni gryczanej.
Sprawia mi to ogromną frajdę. 
I tak ostatnio zastanawiałam się nad tym co zrobić ze szklanką kaszy gryczanej ugotowanej na sypko pozostałej z dnia poprzedniego.
Wymyśliłam kotlety gryczane:-)


Do kaszy dodałam przysmażoną cebulkę, ziarna słonecznika, lnu i kminku oraz jajko. 
Doprawiłam odrobiną soli, pieprzu i majeranku. 
Obtoczyłam w bułce tartej. Usmażyłam i odsączyłam z tłuszczu.
Podałam z barszczem czerwonym.
Niebo w gębie;-)

6 komentarzy:

  1. Ja dodaję jeszcze podsmażone pieczarki do kaszy. Uwielbiam te kotlety :)))
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze nie robiłam kotlecików z kaszy, więc mogę mieć ten 'pierwszy raz' tym bardziej, że uwielbiam wszelkie kotleciki niemięsne ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za przepis, zrobię sobie też, szczególnie, że kasza samo zdrowie! Pozdrawiam, Krista

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też była dzisiaj kasza..:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z pewnością wypróbuję. Kaszę bardzo lubię, a i pozostałe składniki zapowiadają pyszne danie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie gniewaj się...ale ja mam tylko jedno wspomnienie z kaszą gryczaną...widzisz..dawno dawno temu...jak byłam na wczasach jako dziecko z rodzicami, podawali ją w hotelu..i tak..po..hmm...obwąchaniu talerza i spróbowaniu zawartości, stwierdziłam, że smakuje tak jak "pachnie" (i tu cenzura:P). Do tej pory nie mam odwagi próbować:) Ale wyglądają pysznie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*