sobota, 21 lutego 2015

Młynek do nawlekania koralików

Lubię wszelkie robótkowe zabawki. 
Słabo.
Kocham takie zabawki:-)
Mam ich sporo. Do kolekcji brakowało mi młynka pomocnego przy nawlekaniu koralików.
Bardzo długo dojrzewałam. Czytałam opinie, które skutecznie mnie zniechęcały.
Zwłaszcza uwagi o bardzo małym oczku w igle.
W końcu uległam samej sobie i kupiłam. A co!

(zdjęcie pobrane ze strony sklepu Kadoro)

Młynek już pierwszego dnia doczekał się próby generalnej.
Sama karuzela zdała egzamin.
Igły...


potwierdzam to co czytałam, oczka faktycznie bardzo małe.
Wypróbowałam różne grubości nici 
i jedynie kordonek nr 30 i nici Nymo B udało mi się nawlec.

Wpadłam jednak na pomysł aby wykorzystać dotychczas używaną igłę.


Z tą poszło już jak po maśle.
I tej będę się trzymała:-))

Jednym zdaniem: jestem bardzo zadowolona. 
Koraliki same wskakują na igłę.

23 komentarze:

  1. Też miałam wątpliwości, też po namyśle kupiłam i wyszło mi że za głupia jestem aby z tego skorzystać. Muszę spróbować Twojego sposobu. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janeczko, stwierdzam, że młynek zdaje egzamin. Choć gdybym miała kupować drugi raz, to kupiłabym mniejszy.
      Pozdrawiam cieplutko:-*

      Usuń
  2. Kusisz Koleżanko....brak mi takiej zabawki...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie sobie zorganizujesz;-)
      W końcu zabawki sprawiają nam tyle przyjemności:-))

      Usuń
  3. Ty nie tylko kusisz, Ty bardzo kusisz :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, podejrzewam, że ulegniesz pokusie;-)

      Usuń
  4. Ja, jak do jeża podchodzę do cudownych "kleszcze" zakręcających loopy na szpilkach. Musze na żywo zobaczyć, czy można przy samym koraliku kółeczko zakręcić, czy raczej dalej i wówczas koralik lata na szpilce.
    Młynka nie potrzebuję, bo ja szyję po koraliku :)
    Pozdrawiam Jolu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tereniu, po koraliku też, ale te szydełkowce są całkiem ok;-)

      Usuń
  5. Mogę się przenieść do Twojej piaskownicy?? masz zdecydowanie więcej zabawek :) baaaaajeeeeeerrrr :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam. W mojej piaskownicy jest sporo miejsca i zabawek;-)

      Usuń
  6. Jolu, igła jest rzeczywiście do kitu, ale w sklepie Beading jest igła, która rozwiąże problem nawlekania grubszych nici - http://www.beading.com.pl/igla-beadalon-big-eye-curved-rozm10-1szt-p-3.html . Mam ją i jest ok. Nawlekanie idzie migiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Betko, dzięki za namiary. Póki co korzystam ze swojej igły, ale przy okazji dokonam zakupu. Pozdrawiam cieplutko:-*

      Usuń
  7. Szaleństwo!
    Zakręconaś moja droga.
    :)
    I za to cię lubię!
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, bo my wszystkie jesteśmy mniej lub bardziej zakręcone.
      I tak trzymać!!

      Usuń
  8. Młynek przyspieszy pracę? Co też nowego powstanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młynek bardzo przyspiesza nawlekanie koralików. Powstaną żguty jedno i wielokolorowe. Podobają mi się takie:-))

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. To prawda. Nie z każdej zabawki jestem tak zadowolona jak z tej.
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Wracam powoli do formy.
      Pozdrawiam ciepło:-*

      Usuń
  11. To świetnie, że ci się sprawdza:) Ja też sie cieszę, bo będzie więcej twoich śliczności;)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo.
      Ściskam mocno:-*

      Usuń
  12. Potrzeba matką wynalazków w końcu:) Super, że jesteś zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*