niedziela, 18 stycznia 2015

"...Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała..."

Jako dziecko nigdy nie przepadałam za kaszą gryczaną. 
Ma specyficzny smak i zapach.
Trwało to długo. Byłam już dorosłą kobietą, 
kiedy zobaczyłam kwitnące pole reczki.
To była miłość od pierwszego zobaczenia. Wtedy też tak naprawdę zrozumiałam o czym pisał Adam Mickiewicz w Inwokacji.
Moje postrzeganie reczki (to regionalna nazwa gryki na Zamojszczyźnie) zmieniło się całkowicie. Pomyślałam, że skoro zachwyca urodą w czasie kwitnienia, to nie może być taka zła w jedzeniu. Zaczęłam pomału wprowadzać kaszę do domowego menu. A kaszę mam wyśmienitą. Nie ze sklepu a prosto z młyna. Stamtąd przywożę kaszę zwykłą niepaloną, drobną krakowską a także mąkę. 
To prawdziwy cymes:-)


Nie jestem doskonałą kucharką i też niespecjalnie lubię zabawy w kuchni. 
Tutaj też niezbyt często pokazuję wytwory z jolowej kuchni. 
Jeśli już, to zamieszczam przepisy na potrawy proste i zdrowe, które odchodzą pomału w zapomnienie na rzecz kuchni z innych rejonów świata.

Dzisiaj pierogi chłopskie, z nadzieniem z kaszy gryczanej:


Zastanawiam się jak podać przepis:-)
Wszystko robione na oko.
Ciasto na pierogi, najlepiej w/g swojego sprawdzonego przepisu. 
U mnie to mąka z dodatkiem soli, oleju i gorącej wody.
A nadzienie?
 Kasza gryczana z serem białym, 
przyprawiona przysmażoną cebulką, solą i pieprzem.
Naprawdę smaczne, pod warunkiem, że dobrze przyprawione.

Tak więc naszemu wieszczowi narodowemu zawdzięczam miłość do reczki.

23 komentarze:

  1. ja lubię .pierogów takich nie jadłam,ale może spróbuje zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja do kaszy gryczanej też długo się przekonywałam. Przekonał mnie mąż jak przyrządził ją z grzybami ;-) Pierogi uwielbiam każde, a z kaszą jadłam nie raz na lokalnych ludowych imprezach. Tylko sama do lepienia jakichkolwiek pierogów nie mam rąk :-)
    Zazdroszczę dostaw prosto z młyna. Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, smaku takiej kaszy nie da się porównać z tymi kupowanymi w sklepie. Podobnie zresztą mam z mąką:-)

      Usuń
  3. Wyglądają bosko.... może się skuszę, a tak na przyszłość to proszę o przypomnienie tych z zieloną soczewicą, o było cudo.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula, postaram się. Ale daj mi trochę czasu:-)

      Usuń
  4. Jadłam kiedyś pierogi, z kaszą gryczaną i grzybami, na Podlasiu. Były pyszne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersji grzybowej nie jadłam. Wypróbuję. I dam znać;-)

      Usuń
  5. Ja bardzo lubię kaszę gryczaną. Do gotowania dodaję listek laurowy, ziele angielskie i cebulę, moze byc w calosci, kasza ma wtedy wyrazistszy smak:)
    A takich pierogów tez muszę spróbować:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam dodawać przypraw do gotowania. Starcza mi najzwyklejsza sól:-)

      Usuń
  6. Jolciu,takich z kaszą jeszcze nie jadłam ale na pewno się skuszę na nie.Znam z serem i ziemniakami ( ruskie),tak samo doprawione jak te z kaszą ,polane smażonym boczkiem lub cebulką.Pycha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruskie to ruskie. Bezkonkurencyjne! Ale czasami trzeba spróbować czegoś innego. Możesz być pewna, że jeszcze Ciebie kulinarnie zaskoczę;-)

      Usuń
  7. Oj tak, kasza gryczana ...... a przez Ciebie czy raczej dzięki Tobie jestem miłośniczką mąki gryczanej :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Kaszę gryczaną bardzo lubię. Ale rodzina już mniej...
    Robiłam takie pierogi - jadłam sama.
    :(
    Ale pyszne są, to fakt.
    Tyle, że reszta domowników ma inny "smak".
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, może czas nauczyć rodzinę właściwego smaku;-)

      Usuń
  9. Ale mi Jolciu smaka zrobiłaś mniam
    ja lubię kaszę bardzo zazdroszczę Ci
    tej kaszy prosto z młyna - super masz ;)))
    Buziaki moja droga znad morza :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Xymciu, powiem Ci, że używam mąkę i kaszę tylko z młyna. Nawet nie wiem gdzie leży na półce w sklepie;-)

      Usuń
    2. Naprawdę zazdraszczam !!!

      Usuń
  10. Tego jeszcze nie próbowałam..ale wyglądają przepysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z pewnością pyszne, bo za kaszą przepadam. W podkarpackich pierogach chłopskich, które czasem robię jest oprócz kaszy kapusta kiszona (ugotowana i drobno pokrojona, ugotowane zmielone mięso i sporo smażona cebuli). Pyszne. Proporcje też na oko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawy farsz. Muszę spróbować.
      Jadłam kiedyś też pierogi ukraińskie. Te dopiero były smaczne! Nadzienie z ziemniaków i kapusty kiszonej. Po prostu rewelacja. Jak zrobię to też się pochwalę:-)

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*