sobota, 3 stycznia 2015

1/52

Co jakiś czas muszę sobie przypominać, to czego kiedyś próbowałam, a co ulega częściowemu zapomnieniu. Przy okazji robię też "czystki" w resztkowych przydasiach, albo wykorzystuję te przydaśki, które nie do końca musiały okazać się udanym nabytkiem. Jednak efekt końcowy i tak wywołuje uśmiech radości. Tym sposobem zrobiłam ostatnio trzy bransoletki szydełkowo-koralikowe:


Pierwsza, w kolorach wystawowych, tj. czerwony, czarny i biały:




Druga, w pięknych tęczowych kolorach:


Bransoletka robiona kordonkiem Lizbeth 20, kol. 153


I trzecia, pięknie kolorowa, pasująca do wszystkiego:



Nowy rok rozpoczęłam bardzo pracowicie i z wiarą, że wszystkie moje tegoroczne plany zrealizuję przynajmniej w 90%. To będzie pełnia szczęścia.
Wszystkim zaglądającym życzę wielu radości:-) 

24 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy efekt dają przezroczyste koraliki z kolorowym kordonkiem. Melanżowa również ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Betko, rzeczywiście bransoletki z przeźroczystych koralików są wyjątkowe.

      Usuń
  2. Jak dla mnie to tęczowa jest boska .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, dojrzewam do naszyjnika do kompletu:-)

      Usuń
  3. Cudne! A wiesz że skutecznie mnie zaraziłaś tymi koralikowymi szydełkowcami :) wczoraj zaczęłam nawlekać koraliki na następną bransoletkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daria, wiem, że jestem chodzącą zarazą;-)

      Usuń
  4. Trzecia najpiękniejsza! CUDNA!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha! Aniu, dlaczego mnie to nie dziwi??:-)

      Usuń
  5. Najciekawsza jest jednak pstrokata. Pomysł z wykorzystaniem koralików różnej wielkości, okazał się trafny :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba!

      Usuń
  6. Załamujesz mnie koleżanko, cudne..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula! Ciebie załamać nie można:-)
      Jedynie mobilizować! A potem Ty załamujesz;-)

      Usuń
    2. Tia..., gdyby nie Ty, byłabym ze wszystkim daleko w lesie, gonię z zazdrości.. :)

      Usuń
    3. Hahaha! Czyżbyś w końcu zdradziła sekret szybkiego chodzenia?:-)))))

      Usuń
  7. Piękne :) Pracowicie rozpoczęłaś nowy rok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anno, dziękuję:-*
      Generalnie należę do tych co szybko przebierają paluszkami;-)

      Usuń
  8. Same piękności !! Mnie najbardziej urzekła ta tęczowa jest śliczna :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, dziękuję. Tęczowa rzeczywiście ma w sobie urok:-)

      Usuń
  9. oj, Jolciu, dawno się nie widziałyśmy, nie słyszałyśmy, a Ty takie cuda tworzysz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dawno, dawno. Jak nic nie stanie przeszkodzie (ostatnio często się to zdarza) to w sobotę będę na spotkaniu:-)
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  10. Oj te kolory tęczy..rewelacja!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się podobają. Przy chwili wolnego czasu dorobię naszyjnik:-)

      Usuń
  11. Świetny efekt z cieniowanym kordonkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki wariant żgutowy też mi się podoba. Z doświadczenia już wiem, że kordonek powinien mieć bardzo zdecydowane kolory. Pastele odpadają.
      Pozdrawiam:-*

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*