piątek, 14 listopada 2014

Już w domu

Wróciłam ze wsi. Krótki pobyt, ale bardzo udany.
Przede wszystkim spotkałam się z Darią.
 Lubimy te nasze plotki, ploteczki, śmiechy, uśmieszki.
Dziękuję Ci za te radosne chwile i za:
choć nie sądzę, abym i za przędzenie się wzięła;-)

Zrobiłam też kilka siljanek, ale do pokazania raptem trzy:
beżowo-brązowa:
 Materiały z Kadoro

biało-złota:

fioletowo-fioletowa:
(bardzo podobną już robiłam, ale nie taką samą)

Rozpracowałam również krosno.
No i cóż....chyba szybciej pójdzie mi tkanie;-)
Głównie bransoletek, a może i gerdanów...

8 komentarzy:

  1. Owocny wyjazd. Sliczne siljanki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne ... serwetki :) A spotkanie jak zwykle za krótkie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, Ty pracowita mróweczko! Jesteś dla mnie wzorem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że się wam spotkanko i ploteczki udały :) Koraliki cudne, jak zawsze, chociaż wiadomo, że fiolet i tak najbardziej przyciąga mój wzrok ;)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Siljanki wiadomo, powalające, ale ten kołowrotek......... bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jolu, są przepiękne:)
    Zgłoś tą złoto białą do zabawy w kolorki u Danusi, bardzo sympatyczna zabawa, a temat listopada to złoty własnie i może byc akurat w połaczeniu z bielą. adres
    http://danutka38.blogspot.com/2014/11/cykliczne-kolorki-u-danutki-listopad.html
    pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. U prząśniczki siedzą jak anioł dzieweczki, przędą sobie, przędą jedwabne niteczki... Czekam na wełnę Twojej produkcji, bo że taka się pojawi, nie wątpię :)
    Siljanki - jak zwykle...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Spoko spoko...myślę, że niedługo i za przędzę się weźmiesz:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*