poniedziałek, 13 października 2014

Siljanka nr 38

Uderzam teraz w kolorystykę czarno-biało-czerwoną,
choć nie tylko...



Moja miłość do koralików nie słabnie żadną miarą!
Dłubię więc i dłubać nie przestanę.

No i na koniec news od mojego osobistego ślubnego menagera:
w maju 2015roku otwieram kolejną wystawę.
Fajnie!
Tylko, że czeka mnie kolejny bardzo pracowity rok, a w zasadzie pół roku.
Już teraz brakuje mi czasu praktycznie na wszystko.

Pozdrawiam wszystkich bardzo ciepło

9 komentarzy:

  1. Jolu, nie zdradzaj tej miłości, bo pięknie się rozwija z każdym nawleczonym koralikiem ;)
    Ależ ja bym chciała wreszcie jakąś twoją wystawę odwiedzić. Ech mi w ogóle jakoś ciągle nie po drodze w twoje rejony.
    Pozdrawiam ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, a może warto zaplanować weekend majowy?;-)

      Usuń
  2. Piękna krywulka!!! Nika chyba racji nie miała, bo ja nijakiego zmarszczenia nie widzę, ale z drugiej strony, jam niedowidząca :)
    Trzymam kciuki za wystawę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna, nie będę się rozpisywała...

    OdpowiedzUsuń
  4. O rzesz ty :-) Szczękę zbieram z podłogi ;-) Cudna :-) Gratuluje kolej wystawy :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma się do czego przyczepić...
    ;)
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie prezentują się Twoje prace w Kadoro, widziałyście??

    OdpowiedzUsuń
  7. No to teraz zamiast odliczać "aby do sierpnia" będę się pocieszać że "aby do maja" :) Gratuluję wystawy! Siljanka piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niestety duże zaległości, a Ty szalejesz!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*