sobota, 4 października 2014

Przyznaję...poniosło mnie trochę;-)

W zasadzie nie lubię robić tzw. rzeczy praktycznych.
Największą frajdę mam z dziergania (szeroko pojętego) dla samego dziergania.
To czysta przyjemność.
Jednak od czasu do czasu, powodowana być może jakimiś wyrzutami sumienia, tworzę rzecz praktyczną.
Tak było i tym razem.
Powstał pojemnik na szydełka i inne przydaśki.
Już w trakcie tworzenia wzbudzał sensację;-))))
Najłagodniejsze określenie brzmiało: głupich nie sieją;-))

Tak wygląda moja tuba, prawie faberge a'la Jola:



Choć bardzo strojne, to jednak będzie w codziennym użyciu:-)
Całość robiona ściegiem siateczkowym; w obwodzie ponad 90 koralików.
Łącznie poszło prawie 100g

13 komentarzy:

  1. To chyba nie TOHO w takich ilościach dekoruje tubę :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Tereniu. Miałam nadzieję, że ma tubę starczy opakowanie 50g koralików Preciosa. Jak zorientowałam się, że to próżne nadzieje, zaczęłam dołączać ametystowe koraliki Toho.

      Usuń
  2. Oglądałam i podziwiałam... Swego czasu popełniłam koralikową "etujkę" na telefon i wtedy też patrzono ma mnie dziwnym wzrokiem :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie w przeciwieństwie do Ciebie uwielbiam dzierganie tzw. praktycznych rzeczy więc tym bardziej wpadłam w zachwyt nad tym cudeńkiem i już sierpnia wyglądam co by to wymacać :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta tuba to cudo, starałam się bardzo, bardzo znaleźć jakiś źle wszyty koralik, nie udało się, a wszystkie dzierganki są niepraktycznie - praktyczne..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula, tak naprawdę to jest na tubie jedno miejsce gdzie nie wszystko jest tak jak powinno być;-)

      Usuń
  5. No i muszę przyznać się do brzydkich uczuć... Od dawna nic nikomu nie zazdrościłam... Aż do teraz...

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow! cudo! Podziwiam to cudo i Twoją cierpliwość :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Totalnie nie zgadzam się z tym komentarzem o sianiu!
    Ja też nie przepadam za wykonywaniem rzeczy praktycznych :))) Ale taki praktycyzm jak najbardziej aprobuję!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jolu! Oszalałaś! Zaszalałaś...
    :)
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  9. Nieprawdopodobnie piękny. mam nadzieję, ze zobaczę w sobotę na żywo.

    OdpowiedzUsuń
  10. O mamo...a ja myślałam, że to klejone! Cudne!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*