sobota, 18 października 2014

Biel, czerń i czerwień - odsłona 2

Odnoszę wrażenie, że koraliki same tańczą na nitce
i układają się we właściwe desenie.
I robią to coraz szybciej.

Tak prezentuje się druga siljanka w kolorach tradycyjnego haftu zamojskiego:



3 komentarze:

  1. Faktycznie, chyba masz jakieś zaczarowane koraliki :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna, nie wygląda na "robotę ręczną" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet sobie nie jestem w stanie wyobrazić, jak się to robi..cudne!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*