sobota, 27 września 2014

Uszytki

Tak jak wspominałam poprzednio, zaczęłam przepraszać się z maszyną do szycia.
Powstają uszytki.
Na pierwszy ogień poszła kosmetyczka, trochę w stylu folk;-)
Jak widać szyta nieudolnie. 
Tkanina krzywo ułożona, lamówka pomarszczona, szyta maszynowo 
(o zgrozo!) i też beznadziejnie krzywo:


Nauczona doświadczeniem zebrałam się w sobie i uszyłam kolejne.
Tym razem wszystko prosto, lamówka przyszyta ręcznie (bez naparstka!!).
Kosmetyczki, kolejne w stylu folk, mają usztywniacz i podszewkę. 
Wszystko razem przepikowane:


Idąc za ciosem i korzystając z bardzo przejrzystego kursu u Joanny uszyłam dwa mieszki.
Oczywiście nie urastają wzorcowi do pięt, ale i tak jestem zadowolona.
Jeden mieszek bardziej kolorowy wypełniony krówkami (taki bardziej dzieckowy;-)
a drugi poważniejszy, z moim ulubionym adwokatem w środku;-)


W związku z tym, że od jakiegoś czasu byłam bombardowana spamami, wyłączyłam możliwość wpisywania komentarzy przez "Anonimów". Spamy zniknęły:-))))
A każdy Anonim-Nie-Anonimowy wie jak do mnie trafić;-)

Pozdrawiam cieplutko:-*

7 komentarzy:

  1. Wspaniałe, kiedy ja się w sobie zbiorę do szycia...

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię, jak podejmujesz nowe wyzwania. Dzieje się wtedy, oj dzieje...

    OdpowiedzUsuń
  3. Apetycznie brzmi ten adwokatowy mieszek :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniam, mniam - nie tyle za łakociami co za cud mieszkami i kosmetyczkami!!!! Zarąbiste!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uszyte na tej miniaturowej maszynce na korbkę? Oj, chyba na dużej...
    Brawo!
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne uszytki, jak na szycie po długiej przerwie:) Cieszy mnie, że udało Ci się uszyć z mojego tutoriala, piękne mieszki, wyszły wspaniale:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*