wtorek, 29 lipca 2014

Maszyna do szycia jak z bajki

Od wczoraj jestem właścicielką bajkowej maszyny do szycia. 
W sobotę Ula spytała się czy nie chciałabym na wieś miniaturowej radzieckiej maszyny do szycia na korbkę. Oczywiście, że chciałam!
Dostałam informację, że maszynę do sklepu dostarczy mi Justynka, córka Uli:-)
Wiedziałam, że to miniaturka, ale...........
miniaturka miniaturce nierówna;-)
I niekoniecznie musiałam wiedzieć co autor miał na myśli mówiąc, że to miniaturka.
Najpierw zaczęłam "żałować" Justynki, 
że w taki upał będzie tachała maszynę do szycia:-)
Potem zaczęłam myśleć nad organizacją transportu maszyny ze sklepu do domu, bo chociaż jestem dużą kobietą to jednak maszyna swoje waży:-)
Dobrze, ze na myśleniu się skończyło:-))))
Wczoraj zaraz po przyjściu do pracy zobaczyłam na horyzoncie Justynkę na rowerze. Miała tylko niedużą torbę przewieszoną przez ramię.
Pojawiły się pierwsze pytania, na szczęście w myślach:
- gdzie pudło?
- gdzie neseser?
A Justynka melduje: mam przesyłkę dla  Pani Joli 
i wyjmuje z torebki maszynę do szycia.
Naprawdę miniaturową!
Od pierwszego ujrzenia zakochałam się.
Ania od razu zasiadła i dokonała pierwszego przeszycia.
Stwierdziła, ze maszyna sprawna.
Ścieg tylko jeden, do przodu.
Będę miała do szycia kartek.
I na wieś wezmę tylko po to, żeby inne koleżanki mogły pomacać;-)

Tak wygląda moja bajkowa maszyna:








Tak sobie myślę, że przydałaby mi się jeszcze lalka, którą mogłabym posadzić przy maszynie. Najlepiej z ruchomymi kolanami i łokciami:-)
Już to widzę!

Ula, bardzo Ci dziękuję za tę cudowną maszynę i za ....emocje;-)

PS.  Sama maszyna, bez podstawy drewnianej, ma 20cm szer. i 15cm  wys.

11 komentarzy:

  1. O! Mam taką samą!
    Może ktoś chce?
    Może do sklepu chcecie do dekoracji?
    Albo mogłabyś jedną mieć na wsi, drugą w domu!
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wielką chęcią przygarnę druga maszynę:-)))
      Na wsi też się przyda;-)

      Usuń
  2. OOOO miałam identyczną jak byłam dzieckkiem hmmm może gdzieś na strychu jeszcze jest

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowite maleństwo :D Koleżanka nie może się już doczekać Twojego przyjazdu na wieś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała jest!! Jeszcze lepsza od mojej!! Może , tak nieśmiało zapytam, któraś Ci się nie będzie podobała? W każdym razie mam nadzieję, że w sierpniu ją zobaczę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudeńko.
    Też mam maszynę na korbkę, tego samego pochodzenia, ale moja jest duża i ciężka. Mam do niej sentyment i trudno mi się z nią rozstać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miło sprawić radość takim drobiazgiem, długo zastanawiałam się co z nią zrobić, ciszę się Joleczko, że się cieszysz.....Ps. Kartki cudne dzięki, dzięki, dzięki...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mialam taka jako dziecko. Uwielbialam ja. Szylam godzinami. Wiele lat byla u Rodzicow w piwnicy w stanie idealnym. Teraz wsyslo i nie moge sie z tym pogodzic. :( Dziewczyny jesli ma ktoras na zbuciu, to ja prosze o kontakt. danka.e.wojciechowska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  8. No przecież tu byłam..i nie pisałam???Hmm...śliczne maleństwo:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*