sobota, 19 lipca 2014

Kolczyki

Miały być z przewagą koloru niebieskiego. I są:-)
Pierwszy raz zmagałam się z taką formą. Do przeżycia;-)
Inspiracje czerpałam stąd.
Nauczyłam się też kolejnego ściegu koralikowego, zwanego murkiem,
lub też ściegiem Komanczów.
Kształty płaskie wychodzą bardzo sztywne. Nic się nie zagina.


Poza tym:
- na macie koralikowej kolejny gerdan:-))),
- kwadratów szydełkowych przybywa, ale na razie nie zdradzę po co je dziergam, bo nie wiem ile kwadratów mi wyjdzie,
-  szykuję krzyżykowe UFOki na wieś, z nadzieją, że tam coś podgonię;-)

Błagam o trochę chłodu!!

8 komentarzy:

  1. No, takie to bym pewnie nosiła.
    Beżowe...
    Albo czarne.
    ;)
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  2. Najpiękniejsze!!!!!!!!!!!!! :D :D :D :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolczyki są cudne Jolu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jolu, Twoje koralikowe twory są przecudne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zwykle powalające wykonanie..))

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne kolczyki - takie indiańskie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolczyki są przepiękne i w słusznym kolorze!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*