sobota, 28 czerwca 2014

Koralikowanie...

Tym razem siljanki. 

Zielona:

i czarno-czerwono-różowa:

Łapię się na tym, że chcę przestać i... nie mogę!
To już nałóg:-))
Nie czuję jednak potrzeby walki z nim. Żałuję jedynie odłożonych "na chwilę" haftów, mulin, koronek, kordonków, czółenek, klocków, tamborków no i wszystkiego co mieści się w określeniu "papiery"

8 komentarzy:

  1. Przyjdzie czas na powroty....
    Siljanki, a szczególnie ta zielona, piękne
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Zielona...... wiadomo, ale Jolu!! ten róż... zaskakujesz mnie w kolorystyce...

    OdpowiedzUsuń
  3. czerwono- czarno- różowa jest super:-) Idziesz jak burza :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja Cie z papierów rozgrzeszam. A z tym nałogiem nie walcz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy to jest cos w rodzaju wisiorów ? ale co by nie było, dla mnie to piękne ozdoby, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Obie piękne, ale jakoś mnie bardziej do gustu przypadła ta w odcieniach zieleni:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*