sobota, 1 marca 2014

Carmen - krywulka nr 6

Po prostu nie mogę przestać. 
Zupełnie oszalałam na punkcie koralików.
Wzór w/g oryginalnej krywulki ukraińskiej, przywiezionej przez córkę Wandy:


Przyszły już zamówione koraliki, 
będę więc mogła skończyć tę w jedynie słusznym kolorze.
A że nie zamawiałam tylko jednej paczki, 
więc niebawem pewnie pokażę coś w kolorze zielonym...fioletowym...
Jeszcze jakieś sugestie co do kolorów?
Jestem otwarta na propozycje.

Pozdrawiam ciepło wszystkich TuZaglądaczy:-*

13 komentarzy:

  1. Ja oglądam te kolejne piękne naszyjniki i napatrzeć się nie mogę. Po prostu boskie. Jakbym potrafiła robić takie cuda, to bym chyba ich nie zdejmowała :) Czekam, oj czekam na jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne!!! Kolory kojarzą się z Afryką :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna etniczna. Może jeszcze miętowa?

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj kobietko oszalałaś z tymi koralikami
    ale to dobrze wszystko takie piękne a turkus był ???
    może by kolory haftu kaszubskiego ??? hihi ;)
    pozdrowionka gorące ;) ściskańce :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory haftu kaszubskiego, mmmm

      Usuń
  5. Koralikowanie jest jednak zaraźliwe :)
    Carmen oczywiście jest niezwykle urodziwa. Czekam na kolejne cuda.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Zieloną! Zieloną zrób!
    Dla mnie oczywiście...
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  7. Pani Jolu motyw ukrański jest rewelacją . Czy byłaby to profanacja gdyby to były kolory butelkowa zieleń z miętą ( więcej mięty ??)
    Jeśli Pani taką zrobi to jają kupię a potem poproszę o naukę JAK SIĘ TO ROBI ?
    pozrd U.J

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak wszystkie, jest cudna!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*