sobota, 28 września 2013

Pożegnanie lata

Lato w tym roku było wyjątkowo długie i wyjątkowo gorące. 
Dla mnie koszmarne.
Teraz nadchodzi mój czas...deszcze, wiatry i chłód:-)
Od razu lepiej się czuję i bez większego już żalu mogę pokazać 
letni serwis fotograficzny:












Lato w tym roku obfitowało w sporo przykrych wydarzeń.
Przede wszystkim, zdiagnozowano u mnie astmę.
Stąd też "wielki" powrót do wyszywania. 
Zapach papierów, klejów, farb i innych mediów trochę mi przeszkadza w normalnym oddychaniu. Ale to nie jest koniec zabawy z papierami:-)
Całe lato to jednocześnie trzymiesięczny okres wypowiedzenia.
Poniedziałek jest moim ostatnim dniem pracy. Ale żeby nie było tak bardzo smutno - pojawiło się światełko w tunelu:-)
Mam szczerą nadzieję, że wkrótce przekażę więcej szczegółów.
Na koniec zostawiłam "letnią perełkę".
Po latach odnalazła mnie w sieci moja Przyjaciółka z wczesnego dzieciństwa.
Z Bożeną znamy się od czasów piaskownicy, a więc ponad 40 lat.
Witaj Bożenko!
Wiem, że podczytujesz mój blog z pomocą lektora, więc postaram się troszkę więcej pisać.

Pozdrawiam Wszystkich bardzo jesiennie:-*

wtorek, 24 września 2013

Sal zimowy - 1

Rzeczywiście, tak jak napisała Chranna, mam teraz fazę na wyszywanie. 
Na drugim tamborku zaczęłam wyszywać  obrazek świąteczny, 
zgodnie z wytycznymi  u Diany:-)
Kanwa rustykalna, trzy kolory muliny.
Schemat nie jest zbyt wyraźny, ale jakoś sobie radzę.
Nawet jak nie wychodzi - to wychodzi.


poniedziałek, 23 września 2013

Arabka - 4

Zegar wskazał 48 godzin. 



Oprócz Arabki, naciągnęłam kanwy na 3 inne tamborki. Wkrótce pokażę z czym.
Pozdrawiam i ściskam wszystkich miłych Tuzaglądaczy

poniedziałek, 16 września 2013

Arabka - 3

Darii bardzo podoba się moje "odliczanie", a że Darię BARDZO lubię 
więc odliczanie trwa.
 Mojego haftu przybywa nieustannie



a po 36 godzinach całość zaczyna już JAKOŚ wyglądać:


niedziela, 15 września 2013

Moje własne chaczapuri:-)

Jestem, dzięki mojemu Synowi-Podróżnikowi,
na etapie wszystkiego co z Gruzją związane. 
Podjęłam też próby kulinarne;-)
Na pierwszy ogień poszło chaczapuri, czyli gruziński chlebek z serem.
Inspiracją stał się przepis stąd a korzystając z tego instruktażu, 
stworzyłam swoje własne jolowe chaczapuri.
A że zdecydowanie różni się od oryginału, więc moje chaczapuri dostało nazwę:
jolowy podpłomyk z serem i resztkami tego co w lodówce:-)




Składniki na ciasto:
3/4 kg mąki
1/2 l maślanki
1/2 roztopionej margaryny
2 łyżeczki sody
Ze wszystkich składników zagniatamy ciasto - zadziwiająco szybko to się robi:-)

Składniki na farsz:
1/2 kg sera: 35dag oscypka owczo-krowiego, ale nie wędzonego i 15 dag mozzarelli
garstka resztek wędlin
sól, dużo soli:-) i przyprawy: sporo majeranku, pieprzu, kminku

Placki lepimy w/g zdjęć instruktażowych.
To tylko strasznie wygląda, a jest bardzo proste.
Smażymy na patelni do zrumienienia.
Niezwykle sycące, smaczne, szybkie i proste!!

Wojsławice we wrześniu

W tym roku do wojsławickiego arboretum wybraliśmy się we wrześniu.
Zachwyciła mnie orgia zieleni i nieliczne, jak na ogród botaniczny, kwiaty.
Śpiew ptaków, zapach żywicy ... żyć nie umierać:-)







czwartek, 12 września 2013

W międzyczasie

Ostatnio moje ręce dostały turbodoładowanie;-) 
W tzw. międzyczasie wyszyłam portret Jezusa, który mnie urzekł od samego początku.
Teraz tylko do oprawy i na ścianę:-)


Poza arabką, której nieustannie przybywa na kanwie, 
zaczęłam wyszywać kolejny sampler:-). Kuchenny!

Dziękuję Wszystkim za miłe słowa.
Witam serdecznie nowych obserwatorów. Cieszę się, że bywacie u mnie.

I jeszcze jedna sprawa....
Kiedyś wspominałam, ze moje dziecię w wakacje wybierze się autostopem do Gruzji.
Od tygodnia już tam jest i zachwyca się tym niezwykłym krajem: architekturą, kulturą, kuchnią. Wyruszył 27 sierpnia, jechał przez Słowację, Węgry, Rumunię, Bułgarię i Turcję. Powrót planuje na koniec września.
Ot, trafił mi się syn podróżnik;-)

poniedziałek, 9 września 2013

Arabka - 2

Czas na kolejną odsłonę. 



Po 24 godzinach arabka wygląda tak:


Jak dla mnie zapowiada się ogromny haft:-)
Całe hektary;-)

środa, 4 września 2013

Arabka - 1

Od ponad miesiąca nie miałam papierów w rękach. 
I zaczyna mi tego brakować,
ale póki jestem w ciągu krzyżykowym - zasuwam jak motorek;-)
Tym bardziej, że przede mną kolejne wystawy:-))

Poniżej arabka, o której wyszyciu marzyłam od dawna:


Dojrzałam.
To pierwsza odsłona.

niedziela, 1 września 2013

Kocie RR

I jeszcze jedna skończona robótka. 
Mam nadzieję, że Wrocławianki wybaczą mi, że dokończyłam sama, ale...
nie mogłam się oprzeć;-)
Wzięłam swój RR na urlop tylko po to, żeby wyszyć ramkę,
ale kot z ościotrupem tak mnie urzekł, że nie mogłam czekać ani chwili dłużej.


Teraz tylko prace bieżące.
Na tamborkach mam już dwa nowe hafty
 i ciągle nie podjęłam decyzji co do kolejnego samplera.
Będę pokazywała sukcesywnie.