niedziela, 15 września 2013

Wojsławice we wrześniu

W tym roku do wojsławickiego arboretum wybraliśmy się we wrześniu.
Zachwyciła mnie orgia zieleni i nieliczne, jak na ogród botaniczny, kwiaty.
Śpiew ptaków, zapach żywicy ... żyć nie umierać:-)







12 komentarzy:

  1. Cudne, polecam też arboretum koło Sycowa, tam są tylko drzewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nigdy nie było mi tam po drodze.
      Może czas to zmienić;-)

      Usuń
  2. Pięknie tam. A ja już tak dawno nie byłam, trzeba by się w końcu wybrać;-)
    Buziaki ślę i życzę pogodnej niedzieli (pomimo deszczu za oknem)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Florentyno, w tym roku zakończenie sezonu w Wojsławicach przewidziano na 6 października Świętem Kapusty:-)
      Jeszcze zdążysz podjechać:-)

      Usuń
  3. O, TO, TO! Zieloność, śpiew ptaków i zapach żywicy. Gdyby do tego dodać jeszcze dym snujący się z ogniska, to już orgia absolutna dla zmysłów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, dym z ogniska do mnie raczej nie przemawia, ale kto wie...

      Usuń
  4. Szkoda, że to tak daleko od Wrocławia :(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko, pewnie można jakoś dojechać.
      To nie koniec świata;-)

      Usuń
  5. i nie dałaś znać... ode mnie to rzut kamieniem:) - piękne miejsce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko, jechaliśmy do Międzygórza, a w ostatniej chwili zdecydowaliśmy się na Wojsławice.
      Staramy się zawsze chociaż jeden raz w sezonie obejrzeć arboretum. Najczęściej bywamy w maju, zaraz po otwarciu ogrodu.
      Następnym razem dam znać:-))

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*