czwartek, 12 września 2013

W międzyczasie

Ostatnio moje ręce dostały turbodoładowanie;-) 
W tzw. międzyczasie wyszyłam portret Jezusa, który mnie urzekł od samego początku.
Teraz tylko do oprawy i na ścianę:-)


Poza arabką, której nieustannie przybywa na kanwie, 
zaczęłam wyszywać kolejny sampler:-). Kuchenny!

Dziękuję Wszystkim za miłe słowa.
Witam serdecznie nowych obserwatorów. Cieszę się, że bywacie u mnie.

I jeszcze jedna sprawa....
Kiedyś wspominałam, ze moje dziecię w wakacje wybierze się autostopem do Gruzji.
Od tygodnia już tam jest i zachwyca się tym niezwykłym krajem: architekturą, kulturą, kuchnią. Wyruszył 27 sierpnia, jechał przez Słowację, Węgry, Rumunię, Bułgarię i Turcję. Powrót planuje na koniec września.
Ot, trafił mi się syn podróżnik;-)

34 komentarze:

  1. Haft piękny, taki niespotykany. Tempo - iście mistrzowskie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie takie znowu mistrzowskie tempo;-)
      Wyszywałam w pracy przy ladzie od jakiegoś już czasu:-)

      Usuń
  2. Przepięny portret Jezusa!!!!
    Koniecznie pokaż jak już będzie oprawiony:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też kończę ten obrazek Jest bardzo ładny i z pewnością ozdobi jedną z moich ścian
    Pozdr U.J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Ulu, to jest właśnie jeden z tych wzorów, które urzekają....

      Usuń
  4. oj widać turbodoładowanie w igiełce.pikny portret

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyczny haft! A tempo - nieziemskie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Portret Jezusa cudny :-) Pędzisz Jolu , pędzisz :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko, jeszcze trochę i rozkręcę się tak, że nawet Tobie dorównam:-)

      Usuń
  7. Niesamowity portret! W pierwszej chwili myślałam, że jest namalowany.
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny. Ale nam dawkujesz swoje wakacyjne prace :))) Bo to chyba jeszcze wakacyjna pora, ten międzyczas...? Pracowita Kobitka z Ciebie :) A ja się leniłam w wakacje, ale nie żałuję :) Ciekawi mnie oprawa Jezusa i sampler kuchenny...
    Pozdrawiam cieplutko, Jolu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, to nie jest urlopowy haft:-). Zaczęty przed urlopem i skończony po.
      Po oprawieniu oczywiście pochwalę się.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Nieskromnie powiem - zgadzam się z Tobą:-)

      Usuń
  10. Cudny haft z Jezusem!
    Prawdziwy podróżnik z Twojego syna, warto poznawać inne kraje, kultury :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście podróżnik. Aniu, teraz Ty czekaj aż Twoje dziecię podrośnie...;-)

      Usuń
  11. Ciekawe rzeczy piszesz-w między czasie- takie cuda wyszywasz.
    tez chciałabym w między czasie coś takiego robić, gdybym umiała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrosławo, dla chcącego nic trudnego;-)
      Przyjdź na spotkanie, nauczymy krzyżykować!!

      Usuń
  12. Ach, piękny jest ;)
    Zazdroszczę twojemu synowi wyprawy i Gruzji :) Tak samo zazdrościłam w zeszłym roku mojemu bratu, bo też zjeździł Gruzję wzdłuż i wszerz. Choć na autostop się nie odważył. Niesamowity kraj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, Michał zasmakował w takim podróżowaniu rok temu. To jego czwarta wyprawa. Pierwsza to Włochy, druga - Hiszpania, potem Bałkany a teraz Gruzja. Zaczynam drżeć na samą myśl, co zaplanuje na przyszły rok:-)

      Usuń
  13. Piękny haft
    ...i tez piękna Gruzja .
    pozdrawiam
    Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, już nie mogę się doczekać przyjazdu syna. Jestem ogromnie ciekawa jego opowieści.
      Dopiero dzisiaj rozpoczął drogę powrotną. Trochę to potrwa, ale z Gruzji już wyjechał.
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  14. Piękny haft..nie widziałam jeszcze tego wzoru.

    OdpowiedzUsuń
  15. Joluś PRZEPIĘKNY obraz!
    Pięknie go wyhaftowałaś.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*