wtorek, 23 lipca 2013

Akt - odsłona 9. Czyżby przedostatnia?

Przyznaję się bez bicia, że nie sądziłam, że ten akt zajmie mi aż tyle czasu. 
Wyszywam już 108 godzin. "Widzę" co prawda już koniec pracy, ale to trwa i trwa.

Ale i tak niezmiennie mi się podoba.
Już główkuję co będzie następne. Korci mnie kolejny akt;-)
Pytanie brzmi tak: kobieta czy mężczyzna?

A może w ostatniej chwili wyskoczy coś zupełnie innego...

Pozdrawiam wszystkich Tuzaglądaczy:-*

13 komentarzy:

  1. Niezwykły haft. Gratulacje

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny :) nie miałabym nic przeciwko, aby w kolejnych odsłonach oglądać mężczyznę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Tuzaglądacz Jolcia :)
    Jolu, Twoje hafty zachwycają!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zamierzasz świętować koniec, Jolu? Pannica warta wielkiej fety :)
    Czyżbyś myślała o Vinci?!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna ! Z niecierpliwością czekam na koniec :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Haft wart jest każdej poświęconej godziny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*