niedziela, 2 czerwca 2013

Czerwcowe konwalie majowe

Konwalie zerwane w maju, zostały zasuszone i dzisiaj ozdobiły kartki. 
Przy okazji sięgnęłam również do papierów Primy, 
przez przypadek dziwnie zapomnianych;-)
Na razie tylko trzy karteczki, ale będzie pewnie więcej, 
bo i konwalii jeszcze trochę zostało.








I moja pannica w piątej odsłonie po 60-ciu godzinach wyszywania:


Pozdrawiam niedzielnie Wszystkich Tuzaglądaczy:-*

21 komentarzy:

  1. Jak dobrze wiedzieć, że nie tylko ja suszę konwalie:) Kartki wyglądają uroczo:) Natomiast haft to mistrzosotwo w czystej postaci:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konwalie zasuszone są magiczne. Wierzę w to:-)

      Usuń
  2. Jolu!! Proszę nie łączyć prac, bo nie wiem w jakiej kolejności się zachwycać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula, w zachwyt możesz wpadać raz za razem;-)

      Usuń
  3. Piękne prace, karteczki urocze, a haft podziwiam odkąd go prezentujesz. Zapraszam do mnie na film tutorial igielnik:http://www.youtube.com/watch?v=UPc4a133wK8

    OdpowiedzUsuń
  4. Ula ma rację :)
    Kartki aż pachną i na pewno będą miłym wspomnieniem wiosny.
    Pannica coraz piękniejsza
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny pomysł z kwiatuszkami...kartki są śliczne,a pannica wprawia w zachwyt...

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczniutkie karteczki. Takie zwykłe i proste ale ładniutkie :) A panienka wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też mam zasuszone konwalie i aż kusi
    by jakoś je wykorzystać a takie kartki
    to super pomysł - cudne są ;)))

    OdpowiedzUsuń
  8. konwalie cudnie się zasuszyły. Co do haftu- jest niesamowity- podziwiam za cierpliwość przy jego wykonywaniu i za talent :) Pozdrawiam poniedziałkowo

    OdpowiedzUsuń
  9. Błękit z beżem - o, to to! Ta karteczka najpiękniejsza :) A konwalie bardzo lubię. Zawsze Mamie na Dzień Matki kupowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Haft zupełnie "bez kolorów" wygląda niezwykle delikatnie. Będzie pasował wszędzie, do każdego wnętrza. Karteczki też delikatne, pięknie to wymyśliłaś :).
    Serdeczności posyłam ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne kartki...Zachwycił mnie krzyżykowy portret... rewelacja:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Papiery jakby stworzone do takich delikatnych karteczek :)
    Czym przyklejasz i czy zabezpieczasz jakoś suszone kwiatki na kartkach ? Mam kilka kwiatuszków zasuszonych ale raz próbowałam przykleić je na kartkę i skruszyły mi się po wyschnięciu kleju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, wszystkie swoje prace liściakowe przygotowuję w podobny sposób.
      Najważniejsze to wysuszyć kwiatki czy liście, ja to robię w małej prasce, którą dostałam specjalnie do tego celu:-)
      Jaki klej? W/g twórcy liściaków, Czesława Rodziewicza, powinno używać się wikolu i należy smarować dokładnie całą powierzchnię liścia. Ja używam zwykłego Magica. Nic mi się nie kruszy, ani nie odkleja. W żaden sposób nie zabezpieczam pracy. Jedynie porządnie ściskam w prasce. Ona jest dla mnie najważniejsza:-)

      Usuń
  13. Pięknie, tak delikatnie i kobieco. Uwielbiam obserwować ile czasu zajmuje Ci haft, pomysł z tym zegarem był genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Karteczki cudne :-) A haft wygląda cudnie:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Konwalia to ulubiony kwiat mojej jedynej siostry:)Pięknie się prezentuje w Twoim wydaniu!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Niesamowicie piękne kartki i haft - pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*