niedziela, 5 maja 2013

Po weekendzie

Weekend pełen wrażeń.Ogromne emocje związane z otwarciem wystawy. 
To już druga moja wystawa w Krasnobrodzkim Domu Kultury. 
Poprzednia miała miejsce dwa lata temu.
Tradycyjnie już otwarcie wystawy uświetnił swoim występem zaprzyjaźniony zespół folklorystyczny Wójtowianie.
Na zdjęciu razem z burmistrzem i zespołem w cudownych strojach ludowych:


Poniżej trochę prac z wystawy. W sumie wystawiłam prawie 100 prac, ale niestety nie wszystkie znalazły się na zdjęciach:










Oprócz otwarcia wystawy, brałam również udział w uroczystościach związanych z Jubileuszem 20-lecia zespołu Wójtowianie. Było fantastycznie!
Jakby tego było mało, syn wrócił z kolejnych autostopowych wojaży po Europie. Tym razem "zaliczył": Czechy, Austrię, Słowenię, Chorwację, Serbię, Węgry i Słowację. Ten to ma krzepę;-)

46 komentarzy:

  1. Jolu !!! Jak miło Cię zobaczyć i to w takim towarzystwie.
    Pamiętasz, jak podziwiałam Twoje haftowane róże SL z pierwszego zdjęcia - ileż to już lat minęło....
    Piękna wystawa - gratuluję i czekam na następne relacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tereniu, sprawdziłam.
      To już 9 lat:-))
      Broadway wyszyłam w 2004 roku. Pewnie gdyby sięgnąć do rozpoczęcia wyszywania SL to kto wie czy nie 10 lat. Szmat czasu.
      Do tej róży mam szczególny sentyment:-)

      Usuń
  2. Po raz kolejny gratuluję i czekam na wrocławską :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jesienią coś będzie można zobaczyć:-)

      Usuń
    2. Czekam z niecierpliwością i z nadzieją na autograf :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Byłam! Oglądałam! Zachwyt do tej pory mi nie przeszedł. Jolu, wystawa i oprawa imprezy genialna. A prace, które podziwiam wirtualnie zobaczyć na żywo - BEZCENNE :) A do tego wisienka na torcie w postaci spotkania z Tobą :) Ech... szkoda że tak szybko minęło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daria, dziękuję za miłe słowa teraz, za wsparcie tam:-)
      Było mi potrzebne. I bardzo cieszę się z naszego spotkania. Szkoda, że było krótkie. Ale nadrobimy latem:-)))

      Usuń
    2. Coś mi się zdaje ze nadrobimy dopiero po mojej przeprowadzce ;) już pachnie mi ta kawa na tarasie :)

      Usuń
    3. Kiedy się przeprowadzasz??!!
      Już się nie mogę doczekać:-)

      Usuń
  4. I "Gęsiareczkę" widzę!
    Gratulacje Joluś!
    Do zobaczenia wkrótce w "realu".
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogromnie gratuluję!!!
    piękna kolekcja obrazów!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ogromne gratulacje!
    Imponująca ilość dzieł!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo.
      Co do ilości prac...mogę dodać tylko, że nie wszystkie prace zmieściły się na ścianach:-)))

      Usuń
  7. Piękne dzieła :-) Gratuluję :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiednie miejsce na takie prace,tylko gratulować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Do kiedy ta wystawa będzie czynna? Chętnie bym obejrzała, w realu to nie to, co zdjęcia, choćby najlepsze.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, zdjęcia są zdecydowanie fatalne:-)
      A wystawa czynna będzie przez dwa miesiące do 10 lipca, w godzinach otwarcia domu kultury, a więc soboty i niedziele odpadają

      Usuń
  10. Jestem pod wrażeniem i w wielkim szoku!!!Taka ilość prac..to niesamowite..

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam Ciebie bardzo serdecznie.Pięknie i kolorowo tu u Ciebie.Pozwolisz,że się rozgoszczę,a w wolnej chwili zapraszam w odwiedziny.Lidka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam i zapraszam serdecznie do ponownych odwiedzin:-)

      Usuń
  12. Wspaniała wystawa, ale zobaczyć to w realu.....uczta dla oczu...gratuluję Joleczko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula, wielkie dzięki:-*

      Usuń
    2. Wiem co piszę, bo byłam i wdziałam, chwalić się będę tym faktem za każdym razem kiedy będę miała okazję:)))

      Usuń
  13. Mogę tylko pogratulować i podziwiać efekt ciężkiej , ale miłej pracy.
    pozdrawiam serdecznie i życzę wielu inspiracji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrosławo, bardzo, bardzo gorąco dziękuję:-*

      Usuń
  14. Jolu, gratuluję! Ilość prac imponująca, jest co podziwiać, oj jest!!
    Buziaki
    P.S. Gęsiareczkę wypatrzyłam wśród prac, już oprawiona i piękna... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jolu, jak bogato!!! W życiu nie dorobię się tylu obrazów :) Nie mam cierpliwości do dużych haftów, lubię haftować maleństwa, żeby szybko był efekt :))) Cieszę się bardzo, że tyle się u Ciebie dzieje :) No i gratuluję kolejnej wystawy!
    Buziaki posyłam i uściski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:-*
      Aniu, ja podobnie jak Ty, też nie lubię dużych projektów. Zdecydowanie wolę szybko widzieć efekt końcowy. Niewiele u mnie "dużych" prac, ale się czasami zdarzały. Koleżanki śmieją się z tego, że specjalizuję się w tzw. pięciominutówkach:-)

      Usuń
  16. Pani Jolu wiem ile czasu,cierpliwości i serca trzeba dać aby powstała praca. W Pani pracach wszystko to widać a szczególnie serce dlatego bardzo,bardzo gratuluję Pani tej wystawy. A może kiedyś uda się Pani zorganizować wystawę swoich prac we Wrocławiu - z niecierpliwością czekam
    Pozdrawiam Urszula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Ulu! Bardzo Pani dziękuję za tyle miłych słów.
      Kocham wyszywać i chyba nigdy nie przestanę:-).
      Ale już chyba na razie o wystawach nie myślę.
      Pewnie, tak jak do tej pory, raz w roku będzie można mnie zobaczyć na klubowych wystawach:-)

      Usuń
  17. Jolu, ogromnie gratuluję wystawy! Nie odzywałam się, ale byłam z tobą myślami. Obiecuję maila niebawem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko, bardzo dziękuję:-*
      Najbardziej się cieszę, że nie zapomniałaś.
      A na maila będę czekała:-*

      Usuń
  18. Cieszę się bardzo, że wystawa się udała. Mogę się tylko domyślać, ile satysfakcji i radości daje cała organizacja takiego przedsięwzięcia i później efekt końcowy - patrzenie na swoje oprawione dzieła i na reakcję ludzi na nie :)
    Mam nadzieję, że kiedyś trafię na twoją wystawę osobiście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, przyznaję, ze satysfakcja ogromna. Ale chyba jeszcze większy stres związany z tym całym przedsięwzięciem.
      Niebawem napisze do Ciebie maila. A mam co pisać:-)

      Usuń
  19. Gratuluję pieknych prac ....czekam na Wrocław może uda mi się zobaczyc na żywo.
    Mój syn juz tez wrócił z wojaży ...szlak miał taki sam . w tamtym roku byl w Gruzji.Przeżywam strasznie bo wybiera się sam motorem .
    Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, przyznam, że gdyby Michał sam wypuszczał się w podróż, to pewnie nie mogłabym spać w ogóle. Jeździ z kolegą i jestem spokojniejsza.
      Za to na wakacje planuje trasę, którą odbył w zeszłym roku Twój syn - do Gruzji.
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  20. Ano właśnie moje szczęście wypuszcza się SAM .....w tak daleką drogę....
    a mama nie śpi .....a w dzień przed laptopem i czekam na jakiś wpis lub zdjęcie na FB......
    Wiesz o czym pisze......
    A w tym roku tez jedzie do Gruzji ......ale już z kolegami.
    Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to może spotkają się na trasie:-)

      Usuń
  21. Kto wie ....kto wie może ...
    .mój syn prawdopodobnie bedzie jechał w sierpniu.
    pozdrawiam
    Basia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*