niedziela, 24 marca 2013

Gęsiareczka - finał:-))

Cały weekend poświęciłam wyszywaniu.
Nie w głowie były mi przygotowania do świąt.
Ale nie żałuję.
 Tak wygląda moja Gęsiareczka, w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia.







Teraz jeszcze wizyta u oprawcy, ale to zostawiam już na kwiecień.

Myślałam, że ten maraton zniechęci mnie na jakiś czas  do haftów, ale NIE.
 Koleżanka Ula dba o to, żebym się nie nudziła i...
podsyła wzory, którym nie potrafię się oprzeć:-).
 Już myślę o kolejnym hafcie, który będzie pasował do tego aktu.

11 komentarzy:

  1. Śliczny haft! Brawo Jolu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna jest --- mogłabym non-stop na nią patrzeć :)
    pozDrawiaM ciepło Jolu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Urzekający obrazek :) Perfekcyjne wykonanie, rozkosz poobcować z taką pracą, Jolu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Joluś haft jest przepiękny.
    Wspaniały, sielski klimat... nie można się napatrzeć...

    OdpowiedzUsuń
  5. Może twoja gęsiareczka nam wiosnę przywoła?
    Pozdrowienia!
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest przepiękna, zapiera dech :)

    Ściskam cieplutko
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  7. Urocza :) niepowtarzalny klimat :) Pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Joleczko!! Zawsze do usług..., dlaczego masz mieć więcej wolnego czasu niż ja!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jolu !!!
    Piękny haft - bardzo mi się podoba !!!
    Ściskam mocno !!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudnie wyszła..czekałam na zakończenie i się doczekałam..normalnie piękność:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*