niedziela, 27 stycznia 2013

Kajet dla ...

Obiecany drobiazg dla Uli za wpisanie 5000-ego komentarza to kajet mediowy.
Mam nadzieję, że się spodoba:
 



Bazą okładki jest resztka kanwy, która świetnie spełnia swoje zadanie. Do ozdobienia kajetu użyłam produktów ze sklepu 13arts: kwiat słonecznika, białe gałązki i gałązka spiralka (już niedostępna, ale mam nadzieję, że chwilowo), 
tak więc zgłaszam pracę do 13 fans Club


Mój powrót do koronek to nieśmiałą próba frywolitkowa.
Za namową Gosi (wielkie dzięki) przystąpiłam do projektu TIAS 2013.
Zabawa polega na wykonywaniu fragmentów koronki, odsłanianej co kilka dni.
Oczywiście nikt nie wie tak naprawdę co plącze.
Dla mnie to doskonały sposób na przypomnienie sobie węzełków i słupków.

Dzień 1:


Dzień 4:


10 komentarzy:

  1. piekne;) a frywolitka to juz calkiem mistrzostwo;) zwlaszcza ze "pleciona" przy pomocy "czółenek" (chyba tak się to nazywa....) co tylko bardziej potęguje we mnie uczucie "twórczej komplikacji". Nie mam pojecia co z czym się je, ale gdy widzę frywolitki to tylko się rozczulam...ja chyba nie miałabym aż tyle cierpliwości;)))

    pozdrawiam serdecznie z najzimniejszego miasta w PL ;))) potocznie zwanym "Białe Niedziwedzie" ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiolko, czółenka to magia tylko na początku. Potem pleciesz i nie zastanawiasz się nad tym jak to jest skomplikowane;-)

      Usuń
  2. Kajet cudo, bardzo, bardzo dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  3. Kajecik niczego sobie.
    A frywolitka - też mnie kusiło, ale KOTY tak mi dają w kość, że się nie zdecydowałam.
    :(
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny, kolory jedyne słuszne :) Cudo!! A na kolejne odsłony frywolitki czekam z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno się spodobał..świetne są te gałązki...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*