niedziela, 30 września 2012

Lawendowe pole

Od dłuższego czasu bez weny, bez ochoty do niczego...
skończyłam zaledwie lawendowe pole:




Mała rzecz a cieszy:-) 
Życzę wszystkim Tuzaglądaczom miłej niedzieli:-)

czwartek, 20 września 2012

Intarsje

Pozostając w klimacie przedmiotów dziadowskich;-)zaprezentuję prawdziwy skarb. To drewniana szkatułka robiona własnoręcznie przez mojego drugiego dziadka Olka. Szkatułka ozdobiona intarsjami jest po prostu piękna. I jest moja:-))





wtorek, 18 września 2012

Feliks

Odszukałam starą maszynkę do liczenia po moim dziadku i zawiozłam na wieś. Tutaj niestety nie miała swojego miejsca, a tam w Strychowni pomału powstaje moja prywatna mała galeria. Gromadzę rodzinne pamiątki. I nie tylko. Także przedmioty użyteczne. Maszynka do liczenia, którą pokazuję, stała (odkąd pamiętam, a mam już prawie 50 wiosen:-) na biurku dziadka. Jest sprawna do dziś, ale niestety biegle się nią nie posługuję;-)







Do powstania takiej izby-galerii od jakiegoś już czasu namawia mnie Alinka, która działa w miejscowym Towarzystwie Regionalnym. Mam sporo rodzinnych pamiątek i mam też koleżanki, które dzielą się ze mną różnymi starymi przedmiotami. Najczęściej jest to rękodzieło. Jestem im bardzo wdzięczna. 
Dana - kłaniam się nisko w pas:-).
Nie wiem kiedy, ale kiedyś Strychownia będzie gotowa, a wtedy wszystkie tzw. niepotrzebne stare szmatki znajdą swoje miejsce, ujrzą ponownie światło dzienne. 
Ocalić od zapomnienia...

TUSAL wrześniowy

W tym miesiącu nów przyszedł tak jakoś dziwnie wcześnie, że zapomniałam o TUSALu. Ale nici cały czas przybywa, A i łączka cały czas jest zasiedlana. W tym miesiącu przyleciała biedronka albinoska, zrobiona przez Ulę. Biedronce nadałam już imię - Latawica. Mam ja w posiadaniu już kilka miesięcy, a ona ciągle gdzieś odfruwała gdy tylko zbliżał się termin sesji zdjęciowej:




A na tamborku...lawendowe pole:-)


wtorek, 11 września 2012

Wycinanka

Jeszcze przed urlopem bawiłam się nożyczkami, 
ale przez roztargnienie nie pokazałam tej wycinanki: 



poniedziałek, 10 września 2012

Jubileuszowy RR - odsłona 2

Wyszyłam kotka na kanwie Uli: 


i jej obrazek wygląda tak:


sobota, 8 września 2012

Jubileuszowy RR - odsłona 1

W tym miesiącu Wrocławianki, do których mam zaszczyt należeć, 
ruszają z projektem pt.

JUBILEUSZOWY KOCI RR

Dlaczego "jubileuszowy"? Ano dlatego, że w przyszłym roku, kiedy projekt zostanie ukończony, będziemy (mam taka nadzieję) świętować 10-lecie naszych spotkań. Wierzyć się nie chce, Że tak długo to trwa. W spotkaniach uczestniczę prawie od początku, a na pewno od pierwszego udokumentowanego zdjęciami.

Kocie RR ma być swoistym pamiętnikiem.
Tutaj pierwszy kot, który wyszywałam dla siebie:


piątek, 7 września 2012

Dla Michalinki

Metryczka dla maleńkiej Michalinki: 


czwartek, 6 września 2012

Wyróżnienia

Rozsypał się worek z wyróżnieniami.
 Nie wiem czym sobie na to zasłużyłam, ale z całego serca dziękuję: 

Beatce za:


Beci za:




Mam ogromny kłopot ze znalezieniem tylko kilku blogów, które chciałabym wyróżnić, bo podoba mi się wszędzie tam gdzie bywam. Dlatego, zapraszam wszystkich do częstowania się wyróżnieniami.

środa, 5 września 2012

Przepiśnik

Wyzwanie w Szufladzie zmobilizowało mnie do tego, aby swój prawie trzydziestoletni kajet z przepisami na słodkości ozdobić jak należy. Przepisy zbierałam od czasów panieńskich w starym zeszycie szkolnym do technologii budownictwa, z którego powyrywałam zapisane kartki.
Tak wygląda mój przepiśnik:








Nim zeszyt dorobił się właściwej okładki - wyglądał tak:



a w środku przepisy bardzo, bardzo stare. I sprawdzone:




Okładka zrobiona z bardzo wielu różnych papierów, ale ćwieki z alfabetem pochodzą z Craft House.
Kajet przygotowany na wyzwania:

poniedziałek, 3 września 2012

Rapsodia

Dawno nie robiłam w ptakach;-) 
 Za irysami może nie przepadam, ale strzyżyki bardzo lubię:


Kolejne ptaszki trafiają dzisiaj na tamborek, a co!?

niedziela, 2 września 2012

Na poprawę humoru

Od jakiegoś już czasu podejrzewam, że Daria to czarownica:-)) 
Skąd wiedziała, że piątek okaże się jednym z najkoszmarniejszych moich dni?
Po pracy wracałam do domu na wstecznym biegu, 
a tam czekała na mnie niespodzianka właśnie od Darii:-)). 
Cudowny "woreczek" lawendowy. 
Misternie wykonany, pięknie pachnący... 
Ozdobiony kwiatkiem frywolitkowym zrobionym ze sznurka:-)). 
Bardzo Ci dziękuję:-*



Przy okazji chciałam zaprosić wszystkich, którzy mają ochotę i możliwości, 
na wystawę haftów, w której również biorę udział:-)



Fotorelacja z wernisażu znajduje się tutaj:

sobota, 1 września 2012

Subtelnie

Kolejna wyzwaniowa kartka: 





Kartka zrobiona w całości z papierów Vintage Timeless .