piątek, 21 grudnia 2012

Bombka we fraku

Dawno temu obiecałam sobie, że każdego roku dorobię sobie do kolekcji jedną bombkę świątecznie ubraną w strój frywolitkowy. Niewiele z tego wyszło, ale w tym roku, za sprawą Koroneczki udało mi się ubrać tę jedną: 


Koroneczko, dziękuję za udostępnienie wzoru:-)

14 komentarzy:

  1. Prześlicznie prezentuje się ta bombka we fraku! pięknie, a mi się marzy cały choinka w takich bombkach frywolitkowych albo szydełkowych i jakieś aniołki, gwiazdki....ech...pomarzyć zawsze można:-)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę podobne miałyśmy postanowienie i podobny rezultat. :D Kilka dni temu wrzuciłam na bloga moją bombkę frywolitkową. A nie powiem, bombki do ozdobienia kupiłam kilka lat temu i pierwsza się właśnie doczekała! Pewnie nie jesteśmy jedyne... Bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie jesteśmy jedyne:-). Osobiście znam co najmniej kilka osób, które też postanawiały...
      I podobnie jak Ty, mój zbiór bombek do ubrania czeka od 2004 roku....

      Usuń
  3. Piękna, zazdraszczam umiejętności :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Bombka wspaniała i w jedynym słusznym kolorze :) To może być piękny początek całego kompletu :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Koroneczka jakiś czar chyba na te swoje bombeczki rzuciła,gdzie nie zajrzę to same cudne frywolitkowe ubranka bombki mają. Takiej ciemnoniebieskiej/granatowej ? jeszcze nie widziałam...śliczna!!

    OdpowiedzUsuń
  6. http://www.vatinam.net
    Have a nice and lovely blog dear, please visit me...

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja wciąż ani jednej nie mam, choć naplotłam ich troszkę w życiu. Szewc bez butów chodzi, ot co :D Ślicznie wyszła, Jolu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Biała śnieżna frywolitka na granatowej bombce - idealne zestawienie :) Może jednak doczeka się jeszcze koleżanki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudna :-) Pieknie Ci to wyszło :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jolu!! dzięki tobie moje bombki przeszły z pudła 3 do pudła 1, może za rok też taką zrobię...

    OdpowiedzUsuń
  11. Też sobie coś takiego obiecuję! Nie mam ani jednej...
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  12. Rewelacyjna! Tak troszku nici i proszę - jest brylancik!

    Tak sobie myślę, że marnuję chwile, które spędzam z jedną z Pań Frywolnych od czasu do czasu. Wystarczyłoby czółenko zabrać a nie druty. Trzeba więc zapisać w planach na nowy rok, skoro końca świata nie ma.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*