sobota, 3 listopada 2012

Świąteczna Gospoda - I

Papiery, do których mam słabość. Dołożyłam parę drobiazgów i zmniejszoną kartkę z kolekcji odziedziczonej po moich dziadkach. 
Powstała taka kartka: 




14 komentarzy:

  1. Cudna :-) Fantastyczne kartki tworzysz :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocza, zapachniało świętami;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Święta, święta, święta...........

    OdpowiedzUsuń
  4. No godny zasług ten blog ! Wyroby rewelacja, mnie nie chciałoby się tyle dłubać z papierami hihihi.... wolę szydełko i druty. Dziękuję za odwiedziny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kwiatek sama robiłaś???
    Kartka oczywiście i jak zwykle bardzo ładna
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiatek kupiony "z metra" w wiadomej pasmanterii:-))

      Usuń
  6. Śliczna. Ta czerwień bardzo ją ożywiła :)
    Pozdrawiam Cię, Jolu, ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawie Ci to wyszło:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kartka piękna. Przypominasz mi, że Święta już za plecami... oj jak ten czas szybko płynie...
    M.

    OdpowiedzUsuń
  9. płótno, nuty, czerwień, sarenki....bardzo klimatyczna...zachcialo mi sie juz swiat;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiolko, mi jeszcze brakuje bieli śniegu, siarczystego mrozu...ech:-)

      Usuń
    2. oj, mi tez...nie ma to jak zimy sprzed 30-lat, co cale 3m-ce lezal bialy puch, termometr wskazywal conajmniej minus 25 i wiecej, konary drzew otulone sniegiem, iskrzacym w blasku slonca...a pod butami skrzypiacy mroz;))) nosy czerwone, niczym gilowe brzuszki ale to byla prawdziwa zima;) a nie pomieszanie-poplatanie wiosny i jesieni;)

      gdyby nie sieciowki i galerie handlowe to pewnie czlowiek nie wiedzialby w tym pospiechu codziennosci, ze zblizaja sie swieta;) a tak witryny sklepowe oplywajace w blasku lampek choinkowych mowia nam, ze niedlugo swieta;) juz chyba 3 lata z rzedu u nas byly wrecz wiosenne swieta Bozego Narodzenia....dlatego fajnie ejst spogladac na kartki swiateczne ktore maja ten prawdziwy zimowy klimat i wprowadzaja nas w swiateczny nastroj;)))

      Usuń
    3. Ja też wspominam cudownie zimowe święta. Ale moja pamięć sięga jeszcze głębiej niż Twoja:-)Głębiej o prawie 20 lat:-)
      To były zimy...
      Zadziwiające, że przy takich niskich temperaturach człowiek rzadziej łapał choroby przeziębieniowe. Był bardziej odporny.
      Nie podobają mi się te pory roku poplątane i pomieszane.

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*