środa, 28 listopada 2012

Gęsiareczka - odsłona pierwsza

W przerwach między świątecznym kartkowaniem powstaje obrazek, 
w którym się zakochałam bez pamięci jakiś czas temu. 
Schematu użyczyła mi Aldona, której nisko się kłaniam. 


Haftuję muliną DMC na Lindzie w kolorze kości słoniowej.

24 komentarze:

  1. Nie dziwię się, że Cię ten hafcik zauroczył. Piękny.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki on będzie gdy już go skończę??!!

      Usuń
  2. ooooo....jaka ślicznotka z tej gęsiareczki!!!
    cudny hafcik:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gąska, która zaraz zacznie się wyłaniać na obrazku, też będzie niczego sobie:-)

      Usuń
  3. Bardzo te Twoje hafty lubię, mają taki zadumano-rozmarzony klimat, a na kartkach nie znam się dalej :), ale piękne wszystkie wyszły!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, moje hafty są takie jak ja sama... zadumano-rozmarzona:-))

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Uwielbiam takie klimaty.
      Marto, bardzo się cieszę, że jesteś:-)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dorotko, bardzo się cieszę, że zajrzałaś do mnie.
      I że zostawiłaś ślad po sobie.
      Pozdrawiam serdecznie:-*

      Usuń
  6. Te oczy, chyba już kiedyś u kogoś widziałam ten haft. Duży i po prostu uroczo wiejski, nostalgiczny, bo przecież już tak nie ma.
    Masz rację, że do pokochania od razu! Ale ile przy nim pracy! Cały ogrom.
    Rama przecierana.
    Tylko gdzie to było?? Bo zatęskniło mi się za tym widokiem...
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haft na pewno można zobaczyć u Aldony, od której schemat dostałam. Jej imię podlinkowałam w poście. Ubolewam nad tym, że Aldona milczy od dłuższego już czasu:-(

      Usuń
  7. W twarzy tej dziewuszki jest zadziwiająca jakaś dojrzałość, pewien rodzaj majestatu i oczywiście zapatrzenie... również w głąb siebie :)
    Nie dziwię się, że ujął Cię ten obrazek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, jak widzisz, nie zarzuciłam haftów:-)
      Mogę imać się różnych innych technik, ale do haftu będę wracała zawsze, bo krzyżyki to moja miłość największa:-))

      Usuń
  8. o la la, obok tego wzoru nie można przejść obojętnie...! Piękny !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko, mam jeszcze kilka takich perełek na widoku, jednego czego mi brakuje, to CZAS:-(

      Usuń
  9. Będzie piękny hafcik...czekamy na więcej!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Będę pokazywała w miarę jak będzie przybywało krzyżyków:-)

      Usuń
  10. rewelacja Jolu :)


    Ela E.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu E! Jeśli to Ty:-), to cieszę się, że tu trafiłaś. I dziękuję za komentarz.
      Obrazek klimatem wpisuje się w temat przyszłorocznej wystawy. A nawet dwóch:-))
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  11. mnie krytyczne zniechęcają

    Ela E.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie są złośliwe, to mnie nie zniechęcą:-)

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*