niedziela, 21 października 2012

Trochę zaległości...

Nazbierało się tego trochę. I udało mi się dzisiaj dorwać aparat.

 Wyszyłam ramkę w swoim obrazku "RR Jubileuszowe":




Postarałam się też o kotka na kanwie Beci:


Czas na pokazanie opakowania na prezent dla Darii. Zwykła koperta zrobiona z tektury falistej, pomaziana farbą ( nie miałam żadnego pędzla więc użyłam szczoteczki do zębów) i oklejona koronkami. Do tego obowiązkowo motyw ptasi. Prezentu nie pokazuję, bo nie jest robótkowy:





Daria przygotowała dla mnie Przepiśnik z potrawami lubelskimi. Wiedziała jakim tęsknym okiem patrzyłam na przepiśnik, który przygotowała swego czasu na wymiankę regionalną. Do tego cudowna frywolitkowa żabka, którą w przyszłym miesiącu umieszczę na TUSALowym wieczku.
No i pędzel:-)
Mam  dwa wyjścia co z tym pędzlem zrobić:
- albo oprawić jak narzędzie pracy Dziewczyny, która cudownie maluje,
- albo zacząć bezcześcić i próbować maziać (nie odważę się używać słowa "malować") na swoje potrzeby:


No i z tygodniowym opóźnieniem pokazuję swój październikowy TUSAL. W tym miesiącu na łące pojawiła się kolejna biedronka od Beci i dwa frywolitkowe kwiatuszki (nitka 80) od Gosi:


a także frywolitkowa żaba z cudownymi oczami od Dany:


Słoiczek wypełniony prawie w całości:


Zaczynam też kartkowanie świąteczne. 
Na pierwszy ogień poszły papiery Zimowa Bajka ze Scrap:




Polowanie na licznik

Jeszcze jedna informacja dla tych, którym udało się dotrwać do końca. Spojrzałam na licznik odwiedzin i pomyślałam, że jeśli komuś uda się "upolować" 40000, to dostanie ode mnie upominek. Zasady ogólnie znane, a więc zdjęcie z licznikiem proszę podesłać na mój adres. Znajdzie się ktoś chętny??

13 komentarzy:

  1. Wreszcie coś się zaczyna na Twoim blogu dziać :) Tylko żebyś się za bardzo nie przemęczała ;)
    Pomysł na kopertę kapitalny. Muszę go sobie zapamiętać. Kartka świąteczna też niczego sobie :)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko, zmęczenie to chleb powszedni:-)

      Usuń
  2. Ale sypnęłaś nowościami ;) Cudne jest to opakowanie na prezencik, lubię takie klimaty. Pierwsza świąteczna też bardzo klimatyczna. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koperta rzeczywiście klimatyczna. Ciągle próbuję czegoś nowego:-)

      Usuń
  3. Jak ty dzielisz dobę, ja poproszę o dokładną rozpiskę i te Twoje klimaty.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula, moja doba jest równie długa/krótka jak Twoja:-)
      Nie wyrobiłam z tyloma rzeczami, ech...
      Mam tylko nadzieję, ze wracam na prostą:-)

      Usuń
  4. Jolu, koperta niezwykle pomysłowa! W każdym szczególe. Ale zwłaszcza ten sznurek z koralikami wpadł mi w oko, bo skojarzył mi się z drutami, które lubią obsiadywać ptaki dla odbycia swoich narad :) Na pewno kiedyś wykorzystam taki lub podobny sposób zapakowania upominku :)Widzę też, że pracujemy na takiej samej kanwie - marmurkowej ;) Łączka coraz bogatsza, a karteczka zimowa śliczna :)
    Pozdrawiam cieplutko i miłego niedzielnego wieczoru życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieczór miałam bardzo udany, z piosenkami we francuskich klimatach w roli głównej:-)

      Usuń
  5. Jolu koperta jest boska!!! A na łapanie licznika na pewno znajdą się chętni :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Koperta na żywo jest jeszcze piękniejsza niż na zdjęciu, zresztą widziałaś moją minę przy wręczaniu :) A co do pędzla to radzę oprawić w ramki :) będzie się pięknie prezentował na ścianie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nabijaj się nabijaj:-))))
      Już wyobrażam sobie Twoją minę na widok pędzla oprawionego w ramę, wiszącego na honorowym miejscu w Jolatorium:-)
      Wiesz, że nie jestem odporna na kuszenie;-)

      Usuń
    2. Jeśli osobiście (a nie na zdjęciu ;)) będę podziwiać ten pędzel w Jolatoium to ja jestem jak najbardziej zgodna na oprawienie go w ramki :D

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*