sobota, 27 października 2012

Pipki

Po prostu nie mogłam się oprzeć. Nie mogłam oprzeć się nazwie:-). 
A że lubię podroby, więc skusiłam się na przygotowanie potrawy, 
której przepis znalazłam tu:


U mnie, w odróżnieniu od oryginału, pipki podane z knedlami czeskimi. Pychotka!!
Teraz zastanawiam się, czy moja potrawa to 
pipki z knedlami czy knedle z pipkami:-)
Macie jakieś pomysły?

13 komentarzy:

  1. Zaskoczenie totalne z tą nazwą dla potrawy z gęsich żołądków :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mięto, u mnie pipki są z żołądków indyczych:-))

      Usuń
    2. Chyba się skuszę na wersję indyczą lub kurzą:)

      Usuń
  2. Gęsi pipki to potrawa żydowska i takaż nazwa.
    Pyszne są, choć ja też robiłam z indyczych. Aromatyczne... Takie jesienne danie!
    Mniam...
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, potrawa bardzo mi odpowiada. Kuchnia też!
      Ale najbardziej odpowiada mi nazwa:-))
      Buziaki:-*

      Usuń
  3. To już wiem co będzie na obiad we wtorek...

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Nie tylko wygląda smakowicie!
      Jest smakowite!!

      Usuń
  5. Jolu - dzień dobry :D I dziękuję :D
    I wiesz? Strasznie się cieszę, że Ci smakowało - masz rację z knedlem pipki są znakomite. Zresztą z pyzami (kluchami na parze) też :) Poza tym myślę, że to knedle z pipkami - świetnie brzmi :DDDDDDDDDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, wobec tego uznaję, że moja potrawa to knedle z pipkami!!
      Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  6. Cała sprawa kręci się wokół pipek więc chyba pipki z knedlami co by głównego bohatera uhonorować i dać pierwszeństwo; przynajmniej tym razem.
    Też lubię drobiowe żołądeczi.
    Pozdrawiam, Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko, a jednak mimo, iż honor należy się pipkom, ustąpiły one miejsca knedlom i te stanęły na pierwszym miejscu.
      Knedle z pipkami:-)
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*