poniedziałek, 22 października 2012

Od Piaf do Garou

Wczoraj spędziłam bardzo udany wieczór na recitalu Michała Bajora: 


Artysta zaśpiewał piosenki z repertuaru takich wykonawców jak: Edith Piaf, Georges Brassens, Yves Montand, Joe Dassin, Gilbert Becaud, Charles Aznavour i Garou a także Jacques Brel. Wszystkie piosenki w przekładzie Wojciecha Młynarskiego i aranżacji Wojciecha Borkowskiego.
Michał Bajor nie tylko śpiewał. Opowiadał również ciekawe historie związane z życiem francuskich pieśniarzy.
Cudowny wieczór francuskiej piosenki w wyśmienitym wykonaniu. To czysta przyjemność słuchać piosenek, których słowa docierają do każdego widza na sali. Wspaniała dykcja. Jakże różna od wielu innych, czasami bowiem zdarza się słyszeć ze sceny nie słowa a jedynie bełkot. Nie w tym przypadku.
Michał Bajor sprawił, ze wczoraj na dwie godziny przeniosłam się nad Sekwanę:-)

6 komentarzy:

  1. Cieszę się, że miałaś udany wieczór :D Teraz jeszcze bardziej żałuję, że nie byłam na "wiesz którym" koncercie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co żałować, wierzę, że jeszcze kiedyś uda Ci się być na koncercie Bajora:-))

      Usuń
  2. Też byłam na tym recitalu w swoim mieście więc wiem co czujesz:) Piękne piosenki w pięknym wykonaniu przeplatane anegdotami,fragmentami biografii o artystach...ach...wzięło mnie na wspominki:)
    Pozdrawiam i cieszę się, że nie tylko ja lubię Michała Bajora:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne są takie wspomnienia. Ja dodatkowo (pewnie z racji wieku;-)) zaczęłam dokumentować swoje wyjścia kulturalne w specjalnym kajecie, który nazwałam Kulturalnikiem, i do którego wklejam bilety, zdjęcia, recenzje... Mam nawet autograf:-))))

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*