niedziela, 30 września 2012

Lawendowe pole

Od dłuższego czasu bez weny, bez ochoty do niczego...
skończyłam zaledwie lawendowe pole:




Mała rzecz a cieszy:-) 
Życzę wszystkim Tuzaglądaczom miłej niedzieli:-)

16 komentarzy:

  1. Szczerze podziwiam.
    Toż to ogrom pracy.
    Buziaki ślę i miłej niedzieli życzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz co ja myślę o Twoich hafcikach??? Gdybyś jednak nie wiedziała, to Ci powiem - są cudne :) A ten na pewno pachnie lawendą :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym mieć takie ataki "braku weny"!
    Chwila relaksu i znów nas zasypiesz pracami!
    Pozdrawiam niedzielnie - Ela

    OdpowiedzUsuń
  4. Jolu cudne, nie wiem czy takie małe, bo czasochłonne :)) Dla Ciebie również miłej niedzieli :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Im mniejsze tym trudniejsze, podziwiam brak weny..

    OdpowiedzUsuń
  6. Prostota i wspaniale oddana perspektywa sprawiają, że tak przyjemnie patrzy się na cudne, lawendowe pole. Jolu, miłego, niedzielnego wieczoru i przypływu energii twórczej :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne pole jak żywe!!! taka ładna perspektywa!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie się prezentuje, a wena wróci za kilka dni ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No proszę, u mnie rzeczy zrobione w czasie "braku weny" idą zazwyczaj do recyklingu - pociąć i wykorzystać materiały ponownie - a tu u Ciebie takie piękne lawendowe pole, no jak z obrazka! ;) (Taką mam myśl, że ja bym to skropiła dodatkowo olejkiem lawendowym, coby pachniało! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest zły pomysł:-)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*