poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Urlop - część warsztatowa

W czasie tegorocznego urlopu znowu udało nam się zorganizować prywatne warsztaty robótkowe. Było nas dwie, trzeciej osobie nie udało się dojechać. Szkoda. 
Chociaż były to dopiero drugie warsztaty, to jednak mamy już pewną tradycję.
Słodką tradycję:-)
To Daria przygotowała taki cudowny tort robótkowy:

Czego tam nie było...oczywiście data, klej:


nożyczki, klocek do koronki klockowej, czółenko:


kawa w filiżance, dziurkacz, igła i nitka:


kolejny dziurkacz i wycięte motywy oraz baza kartkowa:


ciasteczka francuskie, pyszne (oczywiście wielkości paznokcia):


są oczywiście również tusze:


a także przybory do rysowania i gumka do mazania:


Tort był wyjątkowy! I smaczny!! I piękny!! I robótkowy!!
Wszystko na torcie było jadalne:-)


Warsztaty miały być tematyczne. Umawiałyśmy się z Darią na czerpanie papieru, ale tak jakoś nam wyszło, że zamiast czerpać papier, zajęłyśmy się liściakami. 
Dostałam od Darii kapitalną podręczną praskę, którą oczywiście od razu wykorzystałam przy robieniu liściakowych kartek:






Moje liściaki pokazałam w poprzednich postach, a dzieło Darii można zobaczyć tu

Postanowiłyśmy  udokumentować nasze wakacyjne spotkania.
Założyłyśmy kronikę:


i zrobiłyśmy wpis z ubiegłorocznych warsztatów:









Wpis z tegorocznych warsztatów powstanie na sesji jesiennej:-)

Daria, bardzo Ci dziękuję za ... za wszystko:-*

c.d.n.

15 komentarzy:

  1. I znów tylko podziwiać i zazdrościć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula, zapomniałam napisać, że wszystkie, no prawie wszystkie, elementy dekoracyjne zostały zasuszone. Przywiozłam je do Wrocławia i trafia do Ciebie. W końcu jesteś Prezesem FDT:-)

      Usuń
  2. Ech ta kronika, do tej pory mam traumę na myśl o darciu książki ;) aby do jesieni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałaś traumę?? Ale zobacz efekt!! Warto było:-)

      Usuń
    2. Wiem że warto było, ale następnej książki nie dam porwać hahahahahahah

      Usuń
  3. Powiem jedno: ZAZDRASZCZAM!!!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie no ,zbieram szczękę z podłogi :-) Tort po prostu rewelacyjny :-) Szkoda go jeść :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się. Nie miałam serca kroić tych cudowności, zamknęłam więc oczy a Daria wbiła nóż w samo serce tortu;-)

      Usuń
  5. Jolu ja myślałam, że bez dostępu do komputera jesteś i dla tego nie pisałam. Serdecznie dziękuję za karteczkę doszła już jakiś czas temu :)) Jest mi bardzo miło :)) Ja chciałam w tym roku też wysłać ale oczywiście nie zabrałam ze sobą adresów :( Torcik wygląda cuuudnie widzę, że bardzo miło spędzasz urlop :))) Pozdrawiam serdecznie!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetko, ciesze się, że kartka sprawiła przyjemność:-)

      Usuń
  6. Tort wygląda niesamowicie!!!!
    no i świetny pomysł z tą kroniką aby udokumentować Wasze spotkania:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On nie tylko wygląda niesamowicie. On był niesamowity!!
      Ale takie rzeczy potrafi robić tylko Daria:-))
      Co do kroniki ... fakt, dobry pomysł na upamiętnienie spotkań.
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  7. Pochwalę się, te cuda z tortu są w moim posiadaniu. Jolu, wielkie, wielkie dzięki, że dowiozłaś je szczęśliwie i w całości do domu...

    OdpowiedzUsuń
  8. No to się działo!!!
    Akumulatory naładowane? T wracamjcie do świata.
    Chociaż z takimi szerokimi sercami cały czas jesteście jakby w niebie...
    Ucałowania od
    - Eli

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*