środa, 22 sierpnia 2012

Urlop - część kulturalna

W czasie urlopu pogoda mi niestety nie dopisała. Jestem w zdecydowanej mniejszości, ponieważ lubię deszcze, wiatry, chmury a za słońcem nie przepadam. Z różnych przyczyn;-). 
Skoro nie mogłam spędzać tyle czasu ile bym chciała na pieszych wędrówkach, sięgnęłam po całkiem sporą kolekcję oper. Wysłuchałam chyba z 15, dokładnie nie wiem, ponieważ w pewnym momencie przestałam liczyć. Bardzo lubię operę:-) 
Przez 3 tygodnie nie miałam dostępu do internetu, nie włączyłam radia, nie oglądałam telewizji, nie kupiłam ani jednej gazety.
Żyłam w swoim świecie. Pięknym świecie:-) 
Oprócz oper przeczytałam głosem Jerzego Treli, Jerzego Radziwiłłowicza i Krystyny Czubówny książki Ryszarda Kapuścińskiego, którego uwielbiam:-) 

Obydwoje z mężem jesteśmy zaprzyjaźnieni z lokalnym domem kultury i z zespołem ludowym działającym przy tym domu. Nasz przyjazd stał się okazją do zorganizowania wspaniałego powitalnego ogniska . Nie było to zwykłe ognisko z gitarą na kolanie. Na leśnej polanie, w środku nocy, z akordeonem, bębenkiem, tamburynem, śpiewami, tańcami wokół ogniska...
Wyjątkowi ludzie, z sercem na dłoni:-)

Członkowie zespołu znają mojego bzika hafciarskiego, więc jeśli trafia się okazja to "pamiętają" o mnie. W tym roku dostałam kolejną książkę z haftem ludowym:

W zeszłym roku pewnie się nie chwaliłam, ale moja kolekcja książek o haftach ludowych wzbogaciła się o tę pozycję:


Choć wszyscy wiedzą czym się interesuję, to ja i tak wiem, że te książki są zdobywane przez Alinkę, której dziękuję z całego serca:-*
Alinka poznała już moje plany związane z folklorem:-)


Kolejny upominek. I kolejna książka. Z pieśniami patriotycznymi. Fantastycznie wydana. Z cudownymi ilustracjami. Co w niej niezwykłego? Otóż ilustracje do tej książki wykonało ponad 40 ilustratorów książek pod redakcją prof. Janusza Stannego. Pod większością ilustracji mam autografy autorów!! To jest bomba:-) Może snobistyczna, ale bomba:-))



Podejrzewam, ze zanudzam już swoimi urlopowymi postami, ale tyle się tego nazbierało...

7 komentarzy:

  1. Nie zanudzasz :) Czekam na kolejny
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. super :-)A gdzie to ty spędzasz wakacje??podobają mi się te książki,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie spędzam?? Pisałam o tym przed wyjazdem na urlop:-)
      Wyjeżdżam na drugi koniec Polski, w jedyne słuszne miejsce, na magiczne Roztocze:-))

      Usuń
  3. Zanudzaj, zanudzaj. Ja tak lubię.
    :)
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyjątkowi ludzie z sercem na dłoni to największe bogactwo tego świata :)
    Pozazdrościć takich ludzi i takiego miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam przyjemnośc oglądać książkę z autografami :) Cudowna pamiątka :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*