czwartek, 30 sierpnia 2012

Kilka listków...

Marzę o jesieni:-) 





17 komentarzy:

  1. Dopiero do Ciebie zaglądałam i niczego nowego nie widziałam ;(... Śliczne liściaki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne, szczególnie ten ostatni liściak jest bardzo ciekawy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:-*
      Ten ostatni liściak powstał z lekko nadgniłego wysuszonego liścia sałaty.
      Lubię w lisciakach tzw. brzydkie liście. One prezentują się o niebo lepiej od pięknych, gładkich, całych...
      Ot, tak na przekór...

      Usuń
  3. Już niedługo marzenia Ci się spełnią;-)
    Lubię liściaki, są takie nostalgiczne...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do jesieni coraz bliżej, a mnie ogarnia coraz większa tęsknota:-)
      dziękuję za miłe słowa:-*

      Usuń
  4. Podobają mi się niezmiennie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja tez uwielbiam jesien,,,,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się, że nie jestem osamotniona ze swoją sympatią do szarugi:-)
      Dziękuję:-*

      Usuń
  6. pięknie wyglądają twoje jesienne drzewa, choć ja zdecydowanie wolę wiosnę i lato....

    OdpowiedzUsuń
  7. oj, ja też...marzę o ogniu w kominku, deszczu i wietrze (choć tych mam tu pod dostatkiem cały rok), marzę o długich wieczorach i powrocie weny robótkowej :) i o zapachu polskiej jesieni, bo jesien tutaj nie pachnie ani ani...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się w jaki sposób przekazać Ci zapach polskiej jesieni...

      Usuń
  8. Dobrze,że pory roku się zmieniają. Każdy ma to, co lubi choć przez chwilę.
    Ty jesień, ja wiosnę.
    Liściaki super!
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Każdy znajdzie coś dla siebie.
      Dziękuję Elu!

      Usuń
  9. ooo, jak fajnie wykorzystane listki. ślicznie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*