poniedziałek, 11 czerwca 2012

Ptaszki

Cóż innego mogłabym pokazać jak nie ptaszki... 
Tym razem haftowane: 


I wróciłam do poezji grzbietowej. 
Tym razem do Słoika 116 w Collage Cafe dorzucam swoją;-) złotą myśl :

***
DZIEWIARKA DOSKONAŁA
NIEJEDNO MA IMIĘ
***
JOLANTA
ZRĘCZNE RĘCE 2


Przyznaję, że dwa tytuły sama napisałam na grzbiecie. 
Ale na dowód zdjęcie okładek:



12 komentarzy:

  1. Grzbietowiec prawdę Ci powie :)
    Ptaszki cudne
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydawało mi się, że to "Cyganka prawdę ci powie";-))

      Usuń
  2. wat een mooi borduurwerkje!

    fijne avond en groetjes van Rita

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, bardzo zręczne ręce ma Jolanta :))) Ptaszki heritage potwierdzają tę oczywistą prawdę :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. ptaszki przepiękne :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ptaszory z tej serii :) a poezja....... już bardziej autobiograficzna nie mogła być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaaaaaaa, na wyżyny samouwielbienia wyżej już się wznieść chyba nie mogę;-))

      Usuń
  6. prześliczne haftowane ptaszki:)
    a poezja grzbietowa rewelacyjna!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. ptaszki czupiradełka :) ładne

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam Twoje ptaszki; kolory idealne :0

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*