poniedziałek, 19 marca 2012

SAL kawowy - odsłona 6

Moje cappuccino gotowe:


Zapraszam do degustacji:-)

9 komentarzy:

  1. Z chęcią bym się napiła takiej kawki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobre cappuccinko, nie jest złe :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. No ja powiem szczerze, że za cappuccino nie przepadam, bo dla mnie za słaba. Jestem kawoszem, co lubi mocne wrażenia :)))
    No chyba, ze w miłym towarzystwie, które zrekompensowałoby mi niedosyt aromatu!
    Ale jeśli mowa ma być o tej na Twojej kanwie, to, rzecz jasna, nie do pogardzenia kawka!
    Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama rozkosz w gębie i oczach..

    OdpowiedzUsuń
  5. Och kolejne cudo:) Wspaniałe:) Cieplutko pozdrawiam-Peninia*

    OdpowiedzUsuń
  6. I kolejna kawka ;) Ale ten czas leci :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To ja przynoszę kruche różyczki i zjawiam się na ploteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ech, z każdą z Was z chęcią napiłabym się kawy. A jak jeszcze pomyślę, że doszłyby różyczki Darii, to dostaję ślinotoku. Wiem co mówię:-))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*