wtorek, 20 marca 2012

Górski widok

I tak wygląda moja "pracowa" robótka po skończeniu:


Oczywiście tamborek z kolejną wyszywanką już jest na właściwym miejscu;-)

14 komentarzy:

  1. Jak to czasem dobrze mieć taką pracę :), ale tylko czasem...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny górski widoczek!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy widoczek. A co następne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następna pracowa robótka to .... czapla:-)

      Usuń
  4. Piękny widoczek, kolejne też zapowiadają się super :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki... japoński nieco styl?
    Obrazek jest "skądś", czy "jak leci"?
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, u mnie nie ma "skądś" czy "jak leci":-)
      Wszystko mam zaplanowane od kilkunastu lat;-)
      Czasami wpadają mi jednak w ręce prawdziwe perełki - jak ta wyżej - a wtedy zostawiam wszystko i wyszywam poza planowo:-)

      Usuń
  6. Już w trakcie roboty , gdy podgladałam bardzo mi się podobał ten widoczek ,ale po wykończeniu jest rewelacyjny ( nasze kolory )
    Urszula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie "nasze" kolory:-)
      Mam jeszcze 3 obrazki do kompletu (tzn na razie tylko schematy), ale one na razie muszą poczekać...

      Usuń
    2. Jestem bardzo ciekawa tych następnych.

      Usuń
  7. Czyżby powstał z tęsknoty za częstszymi wypadami w góry i podróżami, czy może kolorystyka zadecydowała o wyborze wzoru?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chranno, zdecydowanie kolorystyka była elementem decydującym:-))
      Same góry...mają w sobie coś mistycznego. Uwielbiam je (zdecydowanie bardziej od morza), ale bywam w nich bardzo rzadko, niestety!

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*